3 lutego 2013

Czym jest nadzieja?



19. Czym jest nadzieja? W tym temacie spotykamy najwięcej nieporozumień. Cała tradycja duchowości ma kłopoty z ustaleniem, gdzie w duszy występuje nadzieja. Otóż wydaje się, że nadzieja zamieszkuje w naszej uczuciowości. Dlatego jak zobaczymy dalej, radość i nadzieja występują razem. Uczuciowość jest najsłabiej poznaną władzą duchową człowieka, gdyż działa gdzieś na granicy duszy i ciała. Stąd jedni opisują tylko jej związki z cielesnością, zaś drudzy będą poszukiwali jej związków z wolą i rozumem. Trzeba jednak uznać uczuciowość za władzę duchową w człowieku. Wydaje się poświadczać to fakt, że tak jak pozostałe władze duszy czerpie ona swoją zasadę i moc z podmiotowości osoby.
Osobowe piękno aktywizowane przez relację osobową łączącą je z Boskim Pięknem (Chwałą) sprawia akty upodobania, które docierając do naszej uczuciowości rodzą w niej przeżycie piękna, czyli fascynację pięknem. A ponieważ uczuciowość w swoim działaniu jest zwrócona ku cielesności, dlatego owa fascynacja i przeżycie dotyczą bezpośrednio życia, które jest cielesnym obrazem piękna osobowego. Stąd przeżycie piękna już jako zasada działania uczuciowości staje się konkretnym przeżyciem piękna życia. Takie przeżycie przybiera właśnie postać nadziei, czyli pożądliwości przyszłego życia, zwłaszcza nowego życia. Dlatego powiemy, że nadzieja dotyczy naprawdę nowego życia, które jest dla nas widomym obrazem piękna. Nie bez powodu powtarzamy przecież stale (już nawet w reklamach), że życie jest piękne. Życie jest piękne, bo właśnie w życiu wyraża się osobowe piękno człowieka. W języku polskim oczekiwanie na nowe życie nazywane jest „byciem przy nadziei”.
Nadzieja jest zatem cnotą i sprawnością naszej uczuciowości. Rodzi się z przeżywania piękna i fascynacji życiem. Taka fascynacja życiem ma zarazem postać radości. Radość powinniśmy zawsze łączyć z przeżywaniem życia. Mówimy wtedy o radości życia, czyli radości, jaką niesie ze sobą rodzące się życie. Stąd w tradycyjnej duchowości nadzieja jest zawsze łączona z radością (gaudium et spes). Przeżywanie życia powinno być dla nas czymś radosnym, a nie smutnym. Życie jest bowiem radością i nadzieją. Właśnie taki przeżywanie życia stanowi oznakę osobowej aktywności człowieka.

2 lutego 2013

Nowy Słownik Personalistyczny

Przedstawiamy Państwu nową wersję 
słownika personalistycznego. 
w formie najważniejszych pytań


SŁOWNIK PERSONALISTYCZNY 
na 2013 rok.
by GIACINTO de BEMOWO

1 lutego 2013

Czego uczy nas teologia?



13. Czego uczy nas teologia? Teologia naucza o Bogu opierając się na rewelacyjnej informacji pochodzącej od samego Boga, czyli na objawieniu. Przede wszystkim ukazuje nam Osobowego Boga, który pragnie kontaktu z człowiekiem. W objawieniu ST Bóg kontaktuje się i rozmawia z wybranymi ludźmi, z Ojcami Narodu oraz z Prorokami, zachęcając ich do życia religijnego i moralnego. Aż wreszcie posyła do nich swojego Syna, żeby objawił w pełni Boże Miłosierdzie przyjmując zarazem na siebie wszelkie ludzkie nieprawości i grzechy. Syn Boży przekazał Kościołowi dar łaski zawarty w sakramentach świętych, który jest w stanie odnowić osobową realność człowieka i przywrócić mu pełnię godności dziecka Bożego. Dzięki temu każdy człowiek (oczywiście wierzący) może być i czuć się doskonałą osobą. Przecież to teologia katolicka nauczając o Osobowym Bogu (o Trójcy Osób Boskich) ukazała nam człowieka jako osobę, czyli dała nam prawdziwą wiedzę o człowieku. Filozofia podjęła jedynie interpretację tego zagadnienia (nie zawsze sensowną), ale sama nie była w stanie dotrzeć do takiej wiedzy. Dlatego w zakresie wiedzy o człowieku teologia i filozofia powinny współgrać i współpracować ze sobą, a nie walczyć, czy się spierać. Wzajemne antagonizmy do niczego tutaj nie prowadzą. Wiara nie przeciwstawia się bowiem rozumowi, a jedynie myśleniu. Filozofia zaś nie jest myśleniem o człowieku, ale rozumiejącym poznaniem, które dociera do przyczyn realności. Jeżeli natomiast sprowadzamy filozofię do myślenia o człowieku, a teologię do myślenia o Bogu, to robimy straszną krzywdę naszej zdolności poznawczej, a w konsekwencji krzywdę samemu człowiekowi, ponieważ wtedy bardzo łatwo wziąć nasze wyobrażenia i pomysły za prawdę o człowieku. Prawda nie mieszka w naszym myśleniu, lecz zamieszkuje w realnym człowieku.

Kim jest Bóg?



14. Kim jest Bóg? Tak naprawdę odpowiedź na to pytanie zna teologia oparta na objawieniu. Filozofia może co najwyżej poszukiwać rozumienia i interpretować prawdy wiary. Teologia uczy nas, że Bóg jest Wspólnotą Osób, czyli Trójcą Świętą. Filozofia upiera się, że ontologicznie Bóg jest jeden i jedyny, gdyż jest Aktem Istnienia. Ale skoro Bóg jest osobowy, to powinien być Trójcą Osób, bo dopiero taka troistość Osób oraz ich wzajemne relacje osobowe generują niezbędną Moc Sprawczą. Bóg więc stwarza nasz ziemski świat mocą Trzech Osób Boskich.

Bóg jest zatem kimś osobowym, a nie jakimś filozoficznym abstraktem i absolutem. Bóg jest Trójcą Osób. Dlatego Bóg działa w sposób bezinteresowny na zasadzie daru. Tym właśnie charakteryzuje się działanie osobowe. Boska aktywność jest nieustannym dawaniem, zwłaszcza dawaniem tego wszystkiego, czego potrzebuje człowiek. Ponieważ człowieka Bóg umiłował szczególnie. Jeżeli więc istnieje człowiek, to znaczy, że jest miłosierny Bóg. Nie można sobie wyobrazić istnienia człowieka bez Boga. Bo kim byłby człowiek bez Boga? Chyba doskonałym oszustem i zbrodniarzem.

Bóg daje człowiekowi wszystko, co potrzeba. Bóg stwarza ludzką osobę. Osoba człowieka nie istnieje bez Boga, tak jak ludzka natura nie istnieje bez osoby. Tutaj nie ma nad czym debatować. Nie pomogą żadne naukowe odkrycia. Nie da się stworzyć człowieka na bazie pomylonej małpy, która zeszła z drzewa na ziemię, bo się pomyliła. Bo tylko w ten sposób mógłby powstać człowiek, który zaczął myśleć. Ładna bajka dla niegrzecznych dzieci.

Ludzka osoba może się narodzić tylko w osobowej wspólnocie. Nie ma innej możliwości. Dlatego człowiek rodzi się w rodzinie i w rodzinie wzrasta i rozwija się, czyli wychowuje. Rodzina jest podstawowym środowiskiem człowieka, a nie przyroda. Rozwój ewolucyjny przyrody mógł jedynie wytworzyć organizm odpowiednio rozwinięty na tyle, że był w stanie przyjąć osobę i duchowość człowieka. Dlatego powiemy, że człowiek jest osobą stworzoną przez Boga, ale osobą uduchowioną i wcieloną, czyli osobą, która posługuje się duszą i ciałem człowieka. Nie ma innej możliwości powstania tak złożonego bytu, jakim jest człowiek.

A ponieważ człowiek jest osobą, to może spotykać się i rozmawiać z samym Osobowym Bogiem. Dlatego religia nazywa Boga powszechnie Ojcem, gdyż jest On naszym Pra-Rodzicem. Tylko Osobowy Bóg może zrodzić inne osoby. Osoby nie da się stworzyć z probówki.

Jak Bóg kontaktuje się z człowiekiem?



15. Jak Bóg kontaktuje się z człowiekiem? Na podstawie objawienia wiemy, że Bóg kontaktuje się z człowiekiem. Najpierw spotkał się i rozmawiał z Adamem w Raju. Biblia nazywa to spotkaniem twarzą w twarz. Podpierając się interpretacją Levinasa powiemy, że było to spotkanie osobowe (spotkanie dwóch osób). To rajskie spotkanie z Bogiem zaowocowało nawiązaniem relacji osobowych, czyli obecnością Boga w człowieku. Bóg uobecnia się bowiem w człowieku poprzez relacje osobowe, które znakomicie opisał prof. Gogacz. Relacje osobowe są zapodmiotowane w naszym istnieniu we własnościach osobowych prawdy, dobra i piękna. To oznacza, że Boska Prawda łączy się z naszą ludzką osobową własnością prawdy. Boskie Dobro łączy się z naszym osobowym dobrem, zaś Boskie Piękno (Boża Chwała) wspiera nasze osobowe piękno. Dlatego taka obecność Boga w naszej osobowej podmiotowości zapewnia nam doskonałą aktywność, czyli właśnie działania osobowe.

Człowiek działa więc osobowo (jako osoba) dzięki łączności z Bogiem. Ta łączność polega na obecności Bożej Mocy, czyli łaski, w naszej osobowej podmiotowości istnienia. Bóg może się w nas uobecniać jedynie na poziomie istnienia. Natomiast cała sfera istotowa (jako nasza ludzka natura) posiada charakter możnościowy. Boska Realność (Akt Istnienia) nie może się objawiać w sferze możnościowej, czyli w ludzkiej naturze. Bóg objawia się w ludzkiej osobie, która jest już wcielona i uduchowiona. Dlatego Osobowe Słowo mogło wcielić się i zamieszkać w Jezusie Chrystusie. Słowo zrodzone w Bogu jest Osobą Boską, ale uobecnia się w osobie Jezusa zrodzonego z Maryi, czyli w ludzkiej osobie wcielonej. Dlatego mówimy, że Bóg stał się człowiekiem. A to znaczy, że Osoba Boska wypełniła osobę człowieka w sposób doskonały, dzięki czemu osoba Jezusa stała się Osobą Boską.

Ale gdy Adam – pierwszy człowiek – zerwał realny kontakt z Bogiem, wtedy utracił boską obecność. Jego osoba straciła przez to swoją moc sprawczą i przestała aktywizować naturę do osobowego działania. Dlatego natura zaczęła działać po swojemu (czyli na swój własny możliwościowy sposób). Tak powstała dialektyczna możliwość myślenia (sic et non) oraz swobodna możliwość wyboru (liberum arbitrium). Człowiek utracił dzięki temu realność działania na rzecz możliwości działania. Odtąd będzie mógł (czyli będzie miał możliwość) działać dobrze lub źle, nie zdając sobie do końca sprawy dlaczego, raz działa tak, a raz zupełnie inaczej.

Gdy człowiek stracił łączność z Bogiem, wtedy zaczął żyć po ludzku i tylko po ludzku. Dlatego popadał w coraz większe zatracenie. Nie wiadomo, jak by się to skończyło, ale Bóg postanowił zainterweniować, żeby przywrócić człowiekowi życie osobowe. Bóg na nowo skontaktował się z człowiekiem, poczynając od Abrahama, poprzez Mojżesza, Dawida i Proroków. Bóg przemawiał do ludzi (do narodu Izraela) poprzez swoich wybrańców, którzy głosili nawrócenie. Bóg przekazał Mojżeszowi swoje Prawo, czyli Przykazania, aby przywrócić wśród ludzi moralność i religijność. W ten sposób objawił im swoją wolę, odnawiając osobową łączność ze wspólnotą ludzką (z narodem wybranym). Boża pedagogia wymagała długiego czasu, dlatego musiała być wpisana w dzieje konkretnego narodu, aby ten przekaz był zwarty i czytelny. Rozproszone po świecie objawione informacje byłyby nie do ogarnięcia.

Ta biblijna religia ukazuje nam Boga, który dba o swoich wyznawców. Bóg rozmawia z konkretnymi osobami przygotowując grunt dla posłannictwa swojego Syna. Z kolei Syn Boży objawia nam Boga w całej pełni. Można powiedzieć, że Chrystus objawia Boga osobowego w pełnym wymiarze, czyli ukazuje nam Trójcę Bożą. Opowiada apostołom o Królestwie Bożym, które przygotował dla nas Ojciec niebieski. Pokazuje Boga miłosiernego i bezinteresownego wskazując na rangę życia i działania osobowego. Chrystus wskazuje, że człowiek został powołany do życia osobowego, i poucza nas, że takie życie realizuje się dzięki wierze, miłości i nadziei, bo to są największe dary Boże, jakie otrzymuje człowiek. Dlatego chrześcijaństwo głosi i naucza, że człowiek jako osoba rozwija się i doskonali dzięki moralności i religijności, czyli spełniając czyny moralne i religijne. A to zapewnia nam nieustanną łączność z Bogiem.