Jeśli mówię o sobie, że jestem człowiekiem, to chcę powiedzieć, że jestem osobą i życiem stworzonymi przez Boga. A to oznacza, że jako człowiek jestem kimś nadprzyrodzonym, nawet jeśli moja cielesność pochodzi z rozwoju ewolucyjnego. Cielesność wraz z duchowością należą do możności istotowej (esencji), natomiast moja osoba i życie stanowią podmiotowości egzystencjalne. Zatem dusza zależy od aktywności własności osobowych, a moje ciało jest efektem aktywności życia nadprzyrodzonego. Dlatego uważam, że jestem powołany do życia osobowego i życia wiecznego, a nie do bycia ziemskiego (tylko na ziemi).
11 lipca 2026
Słowo ciałem się stało !!!
A Słowo ciałem się stało! Słowo Boże wypełniło się. Obietnica zbawienia stała się realnością. Syn Boży wziął na siebie nasze ludzkie cierpienie, a będąc Bogiem pokonał śmierć, aby dać nam życie wieczne. Wszelka nadprzyrodzoność jest wieczna. Bóg stworzył człowieka jako nadprzyrodzonego, wyposażając go w wieczną osobę i życie wieczne. Dzięki łasce zbawienia Bóg przywraca nam nadprzyrodzoną wieczność.
Subskrybuj:
Posty (Atom)