19 lutego 2026

Słownik personalistyczny na 2026 /1

Filozoficzny wykład o człowieku należy zacząć od podstawowej i głównej tezy, że człowiek jest osobą. Człowiek jest przede wszystkim osobą. Możemy dodać, że człowiek jest osobą uduchowioną i ucieleśnioną. Człowiek jest przede wszystkim osobą, ponieważ osoba stanowi najważniejszą realność bytu ludzkiego. Podmiotowość osoby przynależy bowiem do poziomu egzystencjalnego bytu, co oznacza, że osoba stanowi egzystencjalną podmiotowość istnienia (istnienia pojmowanego w sensie tomistycznym, jako zasadę realności danego bytu). Według rozważań św. Tomasza realny byt składa się z istnienia i istoty. Istnienie urealnia cały byt i stanowi podstawowe źródło jego aktywności (istnienie jest uznane za akt, czyli aktywną podmiotowość). Istnienie jest realnością typu esse, natomiast istota ma charakter możnościowy, czyli stanowi realność typu fieri (stawania się). Dlatego najważniejszym elementem ludzkiego bytu jest istnienie i jego egzystencjalna podmiotowość. Takim egzystencjalnym podmiotem istnienia jest właśnie osoba. Pełni ona rolę aktywnego podmiotu odpowiedzialnego za osobowe działania człowieka. W związku z tym filozofia personalistyczna stawia tezę, że człowieka jest osobą. 

Oczywiście znajdziemy w historii filozofii (zob. u Arystotelesa) albo w dzisiejszej wiedzy naukowej tezę przeciwstawną, że człowiek jest zwierzęciem. W takim ujęciu przypisuje się człowiekowi jako zwierzęciu wyjątkową zdolność i właściwość, czyli rozumność. Stąd przez wieki panował pogląd, że człowiek jest rozumnym zwierzęciem (łac. animal rationale). Niestety dzisiaj wraca się do tego rozumienia człowieka, idąc nawet dalej poprzez przypisanie rozumności (czyli myślenia) ludzkiemu mózgowi jako narządowi cielesnemu. Musimy zdawać sobie sprawę, że nie da się utrzymać takiego twierdzenia. Już starożytni myśliciele wyraźnie odróżniali to, co duchowe od tego, co cielesne (materialne), dlatego przeciwstawiali w przypadku człowieka duszę i ciało. Problemem dla nich było pokazanie, jak te odrębne elementy mogą współdziałać u człowieka. Arystoteles uważał, że dusza stanowi formę ciała, czyli swoistą zasadę ożywczą. 

Przyjęcie jednej z przeciwstawnych tez dotyczących człowieka ma dalekosiężne skutki dla pojmowania kwestii społecznych i politycznych. Tymi sprawami zajmiemy się w dalszych odcinkach naszych rozważań. 

Słownik personalistyczny na 2026 /2

Rozumienie człowieka jako osoby stawia nas przed pytaniem, skąd pochodzi nasze podmiotowość osobowa? Jakie pochodzenie ma ludzka osoba, czy całkiem naturalne, czy raczej poza-naturalne (czyli nadprzyrodzone)? Tutaj rozwiązanie podpowiadają nam poglądy Tomasza z Akwinu. Kiedy Tomasz uznał, że każdy realny byt musi posiadać element urealniający w postaci istnienia oraz element określony treściowo w postaci istoty, to wtedy odwoływał się do stwórczego aktu Boga. Dla niego Bóg, który stanowił pełnię istnienia (ipsum esse), stwarzał realne byty obdarzone istnieniem umniejszonym, czyli zmożnościowanym (przez treściowość istotową). Musimy zaznaczyć, że w tym przypadku chodzi o ujęcie filozoficzne względem biblijnej opowieści o stworzeniu świata i człowieka. Opis stwarzanych realności poprzez pojęcia czy kategorie istnienia i istoty (jako aktu i możności) posiada już charakter ściśle filozoficzny.

W przypadku człowieka należy stwierdzić, że Bóg stwarza bezpośrednio nasze ludzkie istnienie wraz z jego podmiotowym wyposażeniem. Do tej pory Tomaszowe istnienie pojmowano jako beztreściową sferę realności i aktywności. Ale lubelscy tomiści (Wojtyła i Gogacz) odmienili rozumienie istnienia ludzkiego. Wojtyła stwierdził, że osoba jest podmiotem istnienia i działania. Natomiast Gogacz przyjął, że własności transcendentalne bytu są zawarte w istnieniu, czyli należą niejako do wyposażenia istnienia. Właśnie na tej podstawie postawiłem swoją tezę, że osoba stanowi podmiotowość egzystencjalną istnienia cechującą się własnościami prawdy, dobra i piękna. 

Należy od razu dodać, że w ludzkim istnieniu mamy dwa rodzaje podmiotowości: podmiot osoby oraz podmiot życia (życia egzystencjalnego, czyli nadprzyrodzonego). O tym powiemy w dalszym ciągu wykładu.

Zbierając nasze ustalenia możemy stwierdzić, że egzystencjalny podmiot osobowy został stworzony przez Osobowego Boga w akcie stworzenia człowieka. Został stworzony wraz z egzystencjalnym podmiotem życia. W obu przypadkach mówimy tu o podmiotowości, gdyż chodzi o realną aktywność tych elementów istnienia. W ujęciu filozoficznym podmiot oznacza coś realnie działającego i sprawczego. W dawnych czasach uważano, że Bóg stwarza ludzką duszę (jako aktywną podmiotowość sprawczą), która ożywia całego człowieka. Ale to jest błąd, ponieważ Bóg stwarza coś naprawdę doskonałego, natomiast nasza dusz (duchowość) w swoim działaniu wcale nie jest doskonała. Do doskonałego działania potrzebuje bowiem zewnętrznej pobudki i wsparcia (np. łaską Bożą). 

Tak więc osoba człowieka (jako podmiotowość istnienia) stwarzana przez Boga jest czymś doskonałym i stanowi samo centrum realności człowieka. Jest to bowiem podmiot sprawczy, który w swojej aktywności przyczynuje powstanie odpowiednich władz duszy. Władze duchowe powstają bowiem dzięki sprawczej mocy i aktywności podmiotu osobowego. Tak samo jak nasza cielesność (żywy organizm cielesny) powstaje pod wpływem aktywności życia egzystencjalnego.   

Słownik personalistyczny na 2026 /3

Stwórczy akt Osobowego Boga działa w przypadku człowieka w zakresie istnienia. Należy więc przyjąć, że Bóg stwarza ludzkie istnienie wraz z całym jego wyposażeniem podmiotowym. Stwarza więc istnienie razem z dwoma podmiotami egzystencjalnymi -- podmiotem osoby oraz podmiotem życia. Dopiero aktywność sprawcza tych podmiotów egzystencjalnych powoduje powstanie wyposażenia istotowego, czyli pojawienie się duszy i ciała. Ale tutaj mamy do czynienia z jakimś złożonym procesem. Trzeba bowiem zapytać co działa w przypadku tych egzystencjalnych podmiotów i co powoduje na poziomie esencjalnym? A zatem czy mamy możliwość opisu tego całego procesu? 

Należy zacząć od aktywności podmiotu osobowego. Wypada ustalić, czym jest podmiot osoby, to znaczy co realnie charakteryzuje tą podmiotowość? Mówiliśmy już, że prof. Gogacz uznał, iż istnienie bytu posiada własności transcendentalne. Określił też jedne własności jako osobowe, a inne jako nieosobowe. Własności osobowe zdają się charakteryzować podmiot osobowy, natomiast własności nieosobowe, które możemy nazwać własnościami życiowymi, cechują podmiot życia egzystencjalnego. Na tej podstawie postawimy wniosek, że podmiot osoby posiada własności osobowe prawdy, dobra i piękna. Dalej możemy wnioskować, że aktywność osobową należy przypisać właśnie tym własnościom. Dlatego twierdzę, że poszczególne własności posiadają określoną aktywność, czyli mają swoje akty, które dysponują mocą sprawczą, dzięki której oddziałują na poziomie istotowym (esencji możnościowej). 

Na koniec należy stwierdzić, że właśnie aktywność podmiotu osobowego dzięki mocy sprawczej swoich własności transcendentalnych przyczynuje i sprawia powstanie trzech władz duszy (jako duchowego wyposażenia istoty, czyli tego, co potocznie nazywamy naturą człowieka). Dzięki aktywności własności prawdy powstaje umysł człowieka jako władza i zdolność poznawcza. Z racji aktywności własności dobra powstaje ludzka wola jako władza i zdolność działania. I wreszcie dzięki aktywności własności piękna pojawia się w duszy władza uczuciowości, która odpowiada za przeżywanie naszego życia (kieruje przeżywaniem życia ???). 

Słownik personalistyczny na 2026 /4

Wypada obecnie zapytać, dlaczego uważam, że aktywność podmiotu osobowego sprawia i przyczynuje powstanie władz duchowych? Wiadomo, iż od samych początków filozofii poszukiwano przyczyny, która odpowiadałaby za powstanie naszej ludzkiej duszy. Platon poszukiwał początków duszy w świecie idealnym (mającym charakter boski), natomiast Arystoteles przypisywał powstanie duszy albo ogólnie ludzkiej rozumności jakiemuś ogólnemu i koniecznemu Umysłowi (samomyślącemu się Umysłowi), który miał być przyczyną wszystkich ludzkich rozumów (czyli wyposażenia duchowego człowieka). Ostatecznie w czasach chrześcijaństwa zaowocowało to tezą, że Bóg stwarza duszę człowieka. Jednak Boża Wszechmoc nie obejmuje wszystkich dowolnych działań, odpowiada zaś za stwarzanie bytów realnych, które obdarza istnieniem jako zasadą ich realności. Na tym właśnie polega Boska Wszechmoc, gdyż nikt inny nie jest w stanie niczego stworzyć. 

Jednak Bóg nie może stwarzać ludzkiej duszy, która należy do sfery esencjalnej, czyli należy do możności istotowej. Duszę stanowią trzy władze duchowe, które mają jedynie charakter możnościowy, co oznacza, że są zdolnościami do działania (potentiae animae), natomiast działają tylko pod wpływem zewnętrznego impulsu, czyli otrzymanego skądinąd napędu -- czy to będzie aktywność osobowa, czy też aktywność boska, czyli łaska Boża (Augustyńskie oświecenie). Dlatego naszym zdaniem, widać wyraźnie, że Bóg nie może stwarzać duchowej realności, która polega na ciągłym stawaniu się (fieri non esse). Bóg stwarza prawdziwą realność typu esse, stwarza więc istnienie człowieka (wraz z jego podmiotowościami). Natomiast wyposażenie istotowe (możnościowe) bytu ludzkiego zależy bezpośrednio od aktywności podmiotów egzystencjalnych osoby i życia. 

Dlatego zasadniczym błędem poglądów naturalistycznych, jest to, że traktują naturę człowieka jako jego główną i podstawową realność, w dodatku niezależną od niczego innego. Przecież stwierdzenie, że człowiek jest zwierzęciem, wpisuje człowieka w cały proces ewolucyjny (rozwoju przyrodniczego) uzależniając go od wpływu środowiska naturalnego ale bez wskazywania konkretnej przyczyny sprawczej (nawet nie wiadomo skąd powstało życie). Nie wolno traktować człowieka jako coś, co pojawia się znikąd. Człowiek (czyli każdy z nas) jest bowiem zbyt ważną dla nas realnością, żeby pomijać jego pochodzenie. Jeżeli chcemy poznać cokolwiek realnego, to musimy się odnieść do jego przyczyny sprawczej. Zależność od przyczyny pokazuje nam zarazem charakter wewnętrznej struktury bytowej. 

Słownik personalistyczny na 2026 /5

Dlatego dla człowieka aktywność osobowa oraz aktywność życia egzystencjalnego ma zasadnicze znaczenie. Ponieważ to właśnie ta aktywność egzystencjalna odpowiada za powstawanie i kształtowanie porządku istotowego. Bez naszej ludzkiej egzystencji (podmiotowości osoby i życia) nie byłoby naszej ludzkiej esencji, czyli po prostu ludzkiej natury. Natura człowieka przejawia się bowiem na poziomie istotowym. Potocznie mówi się o naturze albo istocie człowieka. Ale trzeba mieć rozeznanie, że natura ludzka nie jest pełnym człowiekiem, gdyż stanowi jedynie jego możnościową realność, czyli realność stawanie się (fieri). Aby zrozumieć człowieka w całej jego pełni, czyli zarówno w jego egzystencji jak też esencji, trzeba się odwołać do metafizyki, czyli filozofii realności. Metafizyka przedstawia nam realne byty oraz poszukuje dla nich realnej przyczyny. Nie ma innej drogi do poznania pełnej realności człowieka.

Dlatego analiza metafizyczna pozwoliła nam rozpoznać podstawową realność człowieka na poziomie egzystencjalnym. Stwierdziliśmy, że mamy tam do czynienia z dwojaką podmiotowością -- podmiotem osoby i podmiotem życia. Te egzystencjalne realności odpowiadają za kształtowanie realności stawania się na poziomie istotowym. Dotyczy to z jednej strony działania władz i zdolności duchowych, co jest skutkiem aktywności podmiotu osobowego, a z drugiej strony dotyczy to działania naszych narządów cielesnych, na co wpływa podmiotowość życia egzystencjalnego. W ten sposób powstaje dostrzegany przez nas całościowy wizerunek żywego człowieka. Oczywiście należy zaznaczyć, że mamy możliwość obserwowania jedynie zewnętrznych przejawów cielesności i duchowości człowieka. Na co dzień nie widzimy ani naszej podmiotowości  osobowej, ani podmiotowości życia egzystencjalnego (jako życia nadprzyrodzonego). Ale ludzie od początku swojego istnienia mieli jakąś świadomość tej swojej nadprzyrodzonej realności.

Słownik personalistyczny na 2026 /6

Zobaczmy teraz, jak wygląda wewnętrzna aktywność realności egzystencjalnej zawartej w istnieniu człowieka. Mówiliśmy już, że egzystencjalny podmiot osoby jest określony przez własności transcendentalne prawdy, dobra i piękna. Właśnie posiadanie tych własności decyduje o aktywności sprawczej podmiotu osobowego. Są to bowiem własności, które przynależą i cechują silną realność istnienia. Są to zarazem własności realnych bytów i to pozwala duchowości człowieka na realne odniesienia i powiązania ze światem zewnętrznym. 

W związku z tym właśnie aktywność (akty) tych władz może odpowiadać za powstanie zdolności odniesienia się do zewnętrznej realności. Stąd własność prawdy sprawia powstanie władzy poznawczej, czyli umysłu człowieka. I dalej akty osobowej prawdy, jakimi są akty kontemplacji, dają umysłowi zdolność i napęd do działania. Cała ta aktywność pozwala człowiekowi poznawać i dalej rozumieć poznawaną rzeczywistość świata i człowieka. Z kolei własność dobra wpływa na powstanie zdolności chcenia, czyli władzy woli. I tutaj akty osobowego dobra, jakimi są akty sumienia, uzdatniają władzę woli do chcenia dobra, co powoduje czyny dobra. Możemy więc uznać, że aktywność osobowa pozwala człowiekowi na czyny moralne wobec innych osób, które spotykamy w swoim życiu. Wreszcie własność piękna odpowiada za powstanie władzy uczuciowości, która jest zdolnością duszy (a nie jakąś zdolnością zmysłową czy psychiczną). Akty osobowego piękna, jakimi są akty upodobania, sprawiają, że uczuciowość zdobywa zdolność przeżywanie życia i jego piękna. Dlatego może się okazać, że uczuciowość (zwłaszcza dzisiaj gdy zaczynają przeważać emocje) staje się najważniejszą sprawą dla moralnego postępowania człowieka. Należy zatem zadbać o prawidłowy rozwój uczuciowości, która powinna kierować naszym odniesieniem do życia innych ludzi, co ma prowadzić do szacunku do nich.