Wszystko zawirowało, dlatego współczesny człowiek czeka na nadzieję. Potrzebna jest nam jak najszybciej nadzieja na lepsze życie. Otóż musimy zdać sobie sprawę, że nadzieja jest związana z przeżywaniem własnego lub cudzego życia. Nadzieja nie jest pomysłem naszego myślenia, bo nawet jeśli pomyślimy, że będzie lepiej, to nie daje nam to jeszcze wsparcia, co będzie z naszym życiem. Nadzieja jest bowiem skutkiem działania aktywnego piękna -- ludzkiego piękna osobowego. A to dokonuje się pod wpływem aktów upodobania płynących od osoby do naszej uczuciowości jako władzy duchowej. Bowiem nadzieja rodzi się w naszej uczuciowości, ale dzieje się to pod wpływem przeżywania piękna (piękna osobowego życia, życia wiecznego). Dlatego człowiek musi się zwrócić poprzez przeżycie fascynacji do swojego życia. Musi na nowo zdobyć poznanie i rozumienie realności i wynikającej stąd wartości życia. Potocznie mówimy o ukochaniu życia ("ach życie, kocham cię nad życie"). Powinniśmy więc kochać życie własne oraz życie naszych najbliższych, kochać je emocjonalnie z nadzieją na lepsze zakończenie, czyli zmartwychwstanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz