Właśnie w rodzinie człowiek może kształtować i budować swój charakter moralny. Ja wolę posługiwać się określeniem osobowości moralnej. Taka osobowość powstaje na gruncie działania władz duchowych pobudzanych do działania aktywnością egzystencjalną. Kiedy władze duchowe czerpią siłę i moc sprawczą od aktów osobowych (kontemplacji, sumienia i upodobania), wtedy podejmują działania moralne. Te działania dzięki systematyczności przebiegu prowadzą do usprawniania i wzmacniania władz duszy. Dlatego wytwarzają dodatkowe sprawności i trwałe dyspozycje, które nazywano virtutes (od vis/vires), po polsku zwane cnotami moralnymi. Jak pokazuje łacińska nazwa te zdolności są tak naprawdę siłami napędowymi, które dbają o właściwe moralnie postępowanie. W każdej władzy działają odpowiednie cnoty i sprawności.
W umyśle poznanie tego, co realne prowadzi do rozumienia realności (świata i człowieka), a w konsekwencji skutkuje sprawnością wiary, która polega na uznaniu i akceptacji realności (tego, co jest realne). Ta wiara dotyczy realności otaczającego nas świata, a już zwłaszcza uznania i akceptacji realności spotykanych ludzi. Wydaje się, że o tej wierze mówił Jaspers jako o wierze filozoficznej. Taka wiara pozwala człowiekowi działać realnie w realnym świecie. Natomiast jeśli chodzi o realność i istnienie Boga, to mamy do czynienia z wiarą religijną albo teologiczną. Z kolei w woli aktywność osobowa prowadzi do wytworzenia sprawności i cnoty miłości. Chodzi oczywiście o miłość osobową, czyli caritas. Jest to miłość skierowana bezpośrednio do osoby, która jest nam szczególnie bliska jako członek rodziny (mąż, żona, dzieci). Z taką miłością odnosimy się również do Osobowego Boga. Osobowa miłość jest podstawą trwałych więzi rodzinnych. Zobaczmy teraz, jak wygląda sprawa działania duchowej uczuciowości człowieka. Mówiliśmy już, że uczuciowość jest powołana do przeżywanie własnego życia człowieka. Jest ona doskonalona i umacniana aktami upodobania piękna, które obdarzają uczuciowość przeżyciem piękna, czyli pięknego życia. Otóż przeżywanie życia jako obrazu osobowego piękna skutkuje powstanie cnoty nadziei. Nadzieja kształtuje przeżywanie życia dając nam perspektywę życia doskonałego, czyli życia wiecznego. Ponadto należy uznać, że nadzieja kształtuje i umacnia nasze codzienne przeżywanie życia. Obdarza nas po prostu radością, a niekiedy zachwytem nad życiem człowieka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz