19 lutego 2026

Słownik personalistyczny na 2026 /17

Musimy się zastanowić, co się dzieje, jeśli człowiek porzuci wewnętrzne doświadczenie egzystencji i zrezygnuje z osobowej aktywności podmiotu istnienia. Nie jest dla mnie do końca oczywiste, dlaczego tak się dzieje. Przecież każdy człowiek jest osobą i powinien żyć i działać jako osoba, czyli osobowo (moralnie i religijnie). Skoro więc człowiek odstępuje od działania osobowego, to będzie to albo z racji negacji moralności, czyli popadnięcia w zbrodnię lub zdradę czy oszustwo, albo też z racji negacji religii, czyli odrzucenia lub pomijania sprawczej roli Boga, a co za tym idzie, negację kultu boskiego. Wydaje się, że dopiero takie radykalne działania mogą spowodować negację osobowego charakteru naszej ludzkiej egzystencji. W takie sytuacji przerywa się albo zanika kontakt i wpływ osobowej aktywności na władze duchowe. Nasza duchowość zostaje pozostawiona sama sobie, czyli musi zacząć działać jako możność "na własną rękę" (jak ja to mówię). Ale przez to okazuje się, że władze duszy przestają działać realnie, lecz zaczynają działać niejako potencjalnie, czyli na sposób możliwościowy. Pokazują nam jedynie możliwości działania, a nie realne działania, które rozwijają naszą osobowość, czyli charakter moralnym. 

Na tej podstawie w naszej duchowości powstaje sfera świadomości, czyli obszar potencjalnego działania. Świadomość nie ma charakteru realnego wyposażenia duszy, lecz stanowi jedynie pewien zakres możliwości działania (czyli możliwości myślenia, możliwości wyboru, oraz możliwości przeżywania). Podejście psychologiczne nazwało te różne możliwości wolnością człowieka. Ale to jest wolność, która do niczego nie prowadzi. Wolność jest bowiem tylko możliwością i niczym innym. Dlatego nie może być zasadą działania, gdyż realne działanie wymaga prawdziwej mocy sprawczej, której brakuje wolności. Próby oparcia działania ludzkiego, zwłaszcza działania społecznego, na myśleniu, czyli na szalonych pomysłach ideologów, zmusiły wszystkich razem do uwierzenia w sprawczą moc wolności i postulowania jej jako naczelnej zasady ludzkiego działania. Cóż można na to odpowiedzieć: bzdura i jeszcze raz bzdura! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz