Trzeba stwierdzić, że społecznie należy uznać rodzinę za niezbędny i konieczny element wspólnoty społecznej. Bez realnych wspólnot rodzinnych nie ma mowy o prawdziwym funkcjonowaniu życia społecznego, a w konsekwencji również politycznego. Dlatego politycy muszą zrozumieć i uznać, że tworzenie wspólnot rodzinnych jest czymś najważniejszym. Jest to zarazem odpowiednie środowisko (pierwsze środowisko dla osób ludzkich) do zachowania i kultywowania życia osobowego. Bez rodziny (prawdziwej rodziny a nie rodziny wypaczonej) nie będzie kształtowania i utrwalenia działań osobowych, czyli moralności. Musimy sobie uzmysłowić, że moralność i działania moralne stanowią oczywiście niewidoczną i nie rzucającą się w oczy podstawę życia społecznego. Brak moralności w życiu codziennym obywateli (takiej chociażby pomocy dobrosąsiedzkiej) prowadzi ostatecznie do chaosu i anarchii politycznej, czego skutki obserwujemy.
Otóż najgorszą bzdurą polityczną jest teza, że ludzie działają na zasadzie wolności, co ma oznaczać, że należy odrzucić wszystkie dotychczasowe zasady. Wolność nie jest i nie może być zasadą działania człowieka (każdego konkretnego człowieka), ponieważ wolność stanowi możliwość i daje człowiekowi jedynie możliwości działania. Natomiast człowiek do swojego działania i ludzkiej aktywności potrzebuje realnej mocy sprawczej. Możliwość nie ma i nie daje nam mocy sprawczej. Dlatego we wszelkiej działalności człowieka musimy się odwoływać do realnej aktywności egzystencjalnej. Przypomnę, że Wojtyła stwierdził, że osoba jest podmiotem istnienia i działania. Dlatego uparcie głoszę tezę, że ludzka aktywność zależy przede wszystkim od podmiotowości egzystencjalnej (a nie od "aktywności rozumnej" czyli duchowej, której po prostu nie ma, bo władze duszy są tylko zdolnościami do działania -- potentiae animae).
Oczywiście człowiek musi mieć swobodę działania, co nie znaczy, że działa na zasadzie wolności. Swoboda działania w społeczeństwie pozwala człowiekowi na rozwój jego zdolności i możliwości działania. Każdy człowiek działa na swój własny sposób i robi rzeczy, które najlepiej mu odpowiadają. To pokazuje różnorodność wśród ludzi i jest podstawą swobodnego rozwoju cywilizacyjnego. Gdyby wszyscy ludzie działali tak samo, to życie społeczne byłoby tragiczne. Żeby to wam uzmysłowić, popatrzcie sobie na defilady wojskowe w państwach komunistycznych. Wszyscy pięknie maszerują krok w krok, wszyscy tak samo. Ale czy zapytaliście siebie, czy z tego cokolwiek wynika dla rozwoju społecznego. Absolutnie nic !!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz