Dlaczego więc następuje nasze odejście od realności działania moralnego wobec innych ludzi? Otóż moralność dotyczy naszego osobowego odniesienia do innych ludzi (czyli innych osób). Moralność rodzi się i działa we wspólnocie osobowej, jaką stanowi rodzina. Natomiast wszystkie sprawy, które wychodzą poza rodzinę jak choćby społeczne działania instytucjonalne albo działania gospodarcze, produkcyjne lub usługowe, charakteryzują się odmiennym podejściem. Albo kierujemy się praktycznymi zasadami etycznymi dotyczącymi skutecznego współdziałania (Arystotelesowska roztropność, sprawiedliwość i umiarkowanie), albo podlegamy przepisom prawnym, które regulują współdziałanie w ramach instytucji lub przedsiębiorstw, albo działamy na zasadzie doraźnych umów między zainteresowanymi danymi czynnościami usługowymi. To pokazuje, że w praktyce życia społecznego nie ma miejsca na działanie moralne. Nawet współdziałanie w gronie przyjaciół odbywa się raczej w ramach wspólnych zainteresowań, a nie głębszych relacji osobowych. Relacje prawdziwie moralne są więc zarezerwowane dla realizacji życia rodzinnego. Trzeba o tym pamiętać, podkreślając najważniejszą w tym względzie rolę rodziny i wychowania rodzinnego.
Jak zatem nastąpiło odejście od działań osobowych? Odpowiedzią na ten problem może być stanowisko Kartezjusza, który właśnie tego dokonał, stawiając na totalne wątpienie w kwestii poznania rzeczywistości. Uznał on, że żadne poznanie nie ma pewności i dlatego można to wszystko poddać w wątpliwość. Z tego zupełnego wątpienia wyszło mu, że czymś jedynie pewnym jest myślenie (cogito). W ten sposób dokonał zamiany poznania na myślenie. I co gorsze, od tej pory uznano myślenie za najdoskonalszy sposób poznania (sic).
Odwołując się teraz do zwykłego postępowania człowieka, możemy przyjąć, że ludzie mają w swoim życiu momenty zwątpienia we wszystko, co realne. Żeby nie przypominać nam dzisiaj sytuacji, w której młodzi ludzie żyją wyłącznie w świecie wirtualnym porzucając świat realny. Przecież właśnie oni kierują się jedynie myśleniem, pozbywając się zupełnie życia osobowego.
Otóż jeśli współcześnie znów preferuje się stanowisko, że człowiek jest tylko myślącym zwierzęciem, to trudno się spodziewać, że będzie on zabiegał o swoje życie osobowe. Przecież dużo łatwiej i to bez problemowo jest sobie pomyśleć dowolne rzeczy. Dawniej mówiono u nas, że człowiek potrafi wymyślić niestworzone rzeczy, ale traktowano to jako przestrogę. Okazuje się, że dzisiaj staje się to zwykłym postępowaniem, gdyż ludzie chcą czymś zabłysnąć wobec innych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz