Musimy teraz zastanowić się i pokazać, jak przebiega odejście od realnych działań duchowych (działań moralnych) i popadnięcie naszej duchowości w działanie "na własną rękę" -- jak ja to nazywam. W losach człowieka jest to najważniejszy moment, który jak widzieliśmy dotyczył początków historii człowieka, ale należy dodać, że dotyczy on również każdej indywidualnej jednostki. Każdy z nas wznosi się do doskonałego działania moralnego, aby w jakimś momencie popaść w dowolność działania prowadzącego na manowce, czy wreszcie do uzależnienia się od czegokolwiek.
Działania moralne człowieka są napędzane przez aktywność egzystencjalną. Osobowe własności istnieniowe wspierają swoimi aktami działanie władz duszy zaszczepiając w nich potrzebne zasady. Akty kontemplacji (od osobowej prawdy) rodzą w naszym umyśle zasadę poznawczą i komunikacyjną w postaci słowa prawdy. W umyśle nie może pojawiać się realna prawda, skoro umysł jest zdolnością możnościową, czyli potencją (potentia animae). Dlatego umysł otrzymuje słowo prawdy jako zasadę poznawczą kierującą go do prawdy realnych bytów, a dalej umożliwiającą przyjmowanie prawdziwego rozumienia poznanej realności. Na tej podstawie nasz umysł pozwala nam na właściwe rozeznanie się w otaczającej nas rzeczywistości. Jednocześnie nie daje to powodu, żeby umysł tworzył sobie jakiekolwiek złudzenia czy fantazje. Osobowe działanie umysły prowadzi na gruncie wspólnoty rodzinnej do wiary we wszystkich członków i wzajemnego zaufania do siebie. To pozwala na współdziałanie we wszystkich sprawach, również tych najtrudniejszych.
Z kolei akty sumienia (pochodzące od osobowego dobra) wywołują w naszej woli zasadę działania w postaci czynu dobra. Wola zdobywa w ten sposób zasadę działania, która skłania ją do czynienia i afirmacji dobra. Takie czynienie dobra jest naszym realnym odniesieniem do innych osób. Umocniona aktami sumienia wola będzie podejmowała działania afirmujące i potwierdzające osobowe dobro innych ludzi. Dzięki temu możemy się zwracać do ludzi z szacunkiem i uznaniem. Z takiego podejścia rodzi się możliwość współpracy i współdziałania, czyli wzajemnej pomocy (np. sąsiedzkiej). Natomiast we wspólnocie rodzinnej osobowe działanie woli prowadzi do pełnej afirmacji i wprost miłości w relacjach osobowych.
Jeżeli wreszcie chodzi o aktywność piękna, to akty upodobania (płynące od osobowego piękna) zaszczepiają w naszej uczuciowości zasadę przeżywania piękna i życia, które jest objawem piękna. Przeżywanie piękna ogarnia naszą uczuciowość i kieruje jej duchowe przeżywanie (czyli duchowe uczucia) w stronę osobowego piękna człowieka, jakie niesie ze sobą ludzkie życia. Życie, które zostaje zrodzone we wspólnocie rodzinnej, ale także rozwój tego życia aż do końca starości. Człowiek jest powołany do afirmacji życia, czyli do rodzenia wciąż nowego życia, rozwijania własnego życia i dbałości o każde ludzkie życie w każdym momencie jego trwania. Uczuciowość umocniona przez osobowe upodobanie życia pozwala nam realnie przeżywać własne życie z radością i nadzieją na przyszłość. Co więcej, takie wewnętrzne doświadczenie pozwala nam zrozumieć realność życia nadprzyrodzonego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz