Moje poszukiwania realnego człowieka
13 lutego 2014
14.Myślenie nie jest zasadą umysłu
Myślenie
nie jest zasadą naszego umysłu. Dlatego nie może być zasadą poznania
umysłowego. Myślenie nie daje nam wiedzy o realności. Ono nie daje umysłowi niczego
realnego, ani konkretnego.
Ale z drugiej strony
myślenie jest twórcze. To właśnie myślenie umie coś stworzyć. Jednak tworzy ono
zupełnie dowolne rzeczy. Myślenie tworzy jakąś sferę zjawiskową, lecz to nie
znaczy, że sięga do rzeczywistości. Tak jak określił to Kant, myślenie scala
dane zmysłowe. Rzecz sama w sobie jest niepoznawalna, czyli właściwie jest nie
do pomyślenia.
Myślenie nie stanowi więc
poznania umysłowego. Ono jedynie uczestniczy w tworzeniu wiedzy zjawiskowej
(fenomenalnej). Otóż później u Hegla myślenie zdominowało już wszystko. Stało
się samym fundamentem bytu i rzeczywistości. Stało się również immanentną siłą
ducha, ponieważ u Hegla duch podlega prawom myślenia (dialektyce jako teorii
myślenia). W ten sposób Hegel stworzył system myślenia, który nazwał
fenomenologią ducha. Stąd był już tylko jeden krok do fenomenologii Husserla i
stwierdzenia, że ludzki umysł jest myślącym podmiotem, czyli świadomością.
Zdaniem Husserla, świadomość posługuje się wyłącznie treściami intencjonalnymi,
czyli pomyślanymi. Chociaż uważał on, że intencje umysłu docierają do sfery
istotowej, ale to oznaczało, że obejmują to, co może być pomyślane. W
świadomości wszystko jest pomyślane, dlatego realność trzeba wziąć w nawias,
czyli wykluczyć, ponieważ sprawia ona kłopoty naszemu myśleniu. Rzeczywistości
nie można pomyśleć, dlatego trzeba ją zanegować, aby osiągnąć czyste myślenie
nieskażone realnością (czystą świadomość). Jeśli pozostawimy naszej świadomości
pełną swobodę, to stworzy ona sobie własny świat intencjonalny (pomyślany).
Myślenie potrafi świetnie żonglować danymi zmysłowymi. Próbuje w ten sposób
zamaskować swoją poznawczą niemoc. Pokazuje nam, że tak świetnie się na
wszystkim zna, że potrafi stworzyć wiedzę pojęciową na każdy temat, że umie
wymyślić nowy lepszy świat.
Powinniśmy wystrzegać się
takiego myślenia, bo jest ono w stanie nas zupełnie oszukać i omamić. Mimo, że
myślenie nie stanowi żadnej zasady, to jednak potrafi kierować naszym
postępowaniem, gdyż przedstawia nam swój własny świat. Człowiek chętnie poddaje
się myśleniu, gdyż traktuje je jako coś całkowicie własnego. Przecież z dumą
mówimy: – Moje Ja albo moje ego. Ale musimy wiedzieć, że za tym stwierdzeniem
nie kryje się nic realnego. Tam panuje tylko moje myślenie. Musisz pamiętać, że
twoje myślenie to nie jesteś Ty sam. Myślenie jest zawsze bezosobowe i
bezpłciowe. Myślenie jest idealne i idealistyczne. Pokazuje nam tylko to, czego
nie ma. W ten sposób jedynie przesłania nam prawdziwą realność.
Przede wszystkim myślenie
nie objawia nam drugiej osoby (ani twojej osoby), lecz pokazuje nam zawsze
nasze myślenie o kimś. Jeżeli o kimś myślę, to jeszcze nie znaczy, że poznałem
lub spotkałem jego osobę. Tylko o nim myślę i nic więcej. Mogę o kimś pomyśleć
dobrze lub źle, ale to nie znaczy, że on jest przez to dobry lub zły.
Człowieka musimy poznać w
nim samym. Musimy poznać jego realność, czyli jego osobę. Osoba stanowi samą
realność człowieka, gdyż jest podmiotowością istnienia. Osoba posiada więc moc
istnienia i moc działania. Posiada też moc życia (esse-intelligere-vivere). To
w osobie tryska źródło naszego człowieczeństwa (realnego a nie wymyślonego
człowieczeństwa).
Myślenie odwraca wszystko na
nice. Przekręca realność do góry nogami. Każe nam porzucić realność i podążać
za swoimi pomysłami. Możemy zapytać, czy stając na Księżycu człowiek poznał w
jakiś sposób swoje człowieczeństwo? Z pewnością nie, ale poznał „siłę” swojego
myślenia, właściwie twórczą siłę, czyli wolność. Swoboda i wolność myślenia pozwala
nam tworzyć (marzyć, czyli wymyślać jakieś nowe potrzeby). Czy człowiek
potrzebuje latać w Kosmos? Skoro wymyślił coś takiego, to teraz trudno się
przed tym powstrzymać. Ale to w żaden sposób nie poszerza naszego
człowieczeństwa, a nawet potrafi je zniszczyć, jak w przypadku nieudanych prób.
Czy więc potrzeba mocnych wrażeń, oczywiście wymyślona przez człowieka, ma nam
zastąpić odwieczną potrzebę mądrości, czyli filozofię?
Filozofia postawiła sobie za
zadanie ratowanie człowieka przed nim samym. Hasło wypromowane przez Sokratesa
– Poznaj samego siebie, należy uznać za najgłębszy sens ludzkiej działalności i
kultury w ogóle. Człowiek nie powinien działać bez poznania samego siebie, gdyż
to on sam jest panem swojego działania. Dlatego poznanie samego siebie jest
niezbędne i konieczne do skutecznego działania. Inaczej może się okazać, że
człowiek podejmuje jakieś pozorne działania, które nie służą umacnianiu jego
realności. Dla człowieka najważniejszym priorytetem musi być realność, bo
ludzkie życie powinno być realne, to znaczy prawdziwe, dobre i piękne.
Jeśli uważamy, że nasze
życie powinno być łatwe i przyjemne, to zgadzamy się na okradanie siebie z
osobowej realności. Życie łatwe i przyjemne może się bowiem odbywać kosztem
utraty ludzkiej osoby i realnej osobowości. Kierując się przyjemnością człowiek
zaczyna działać jako świadomy swoich cielesnych potrzeb organizm. Jego
świadomość będzie funkcjonować wyłącznie w oparciu o dane zmysłowe, poddając
się całkowicie potrzebom łatwej przyjemności. Taki uproszczony, żeby nie
powiedzieć prostacki, hedonizm każe nam cieszyć się doznawanymi
przyjemnościami. Dzisiejszą kulturę opanowała hedonistyczna świadomość, która
cieszy się powszechną popularnością. Hedonistyczna świadomość rządzi dziś
człowiekiem i światem. A co będzie potem? Potem nie będzie już niczego.
12 lutego 2014
15.Jeszcze o myśleniu
Myślenie pojawiło się na
zasadzie negacji rzeczywistości. Stało się sprzeciwem wobec niej. Poznanie jest
związane z rzeczywistością, natomiast myślenie oderwało się od niej i wszystko
zanegowało. Już myślenie pierwszego Umysłu oderwało się od Boga i poszybowało w
przestworza nicości zamieniając się w materialną energię. Dlatego umysłowe
myślenie współtworzy naszą ziemską rzeczywistość.
Dzięki temu ziemskie byty
składają się z aktu i możności (formy i materii), co sprawia, iż podlegają
stawaniu się i zmienności. Bóg stwarza akty istnienia, zaś możność istotową
dodało myślenie pierwszego Umysłu, czyli sferę niebytu wywołało myślenie.
Myślenie jest odrzuceniem
słowa, w które Bóg wyposażył pierwszy Umysł. Boże Słowo było zapowiedzią
stworzonej rzeczywistości. Ukazywało bowiem prawdę, dobro i piękno, w które
miały być wyposażone stworzone byty. Słowo Boże wyznaczało istotę
rzeczywistości, która miała być oparta na prawdzie, dobru i pięknie. Myślenie
pojawiło się jako odrzucenie tych własności istnienia. Dlatego opowiedziało się
za kłamstwem i fałszem, złem i oszustwem, brzydotą i namiętnością. To właśnie
sprawiło, że doskonała realność została pomieszana z nicością (prawda z
fałszem, dobro ze złem, a piękno z brzydotą). W ten sposób powstała
niedoskonała rzeczywistość – stworzenia złożone z bytu (aktu istnienia) i z
niebytu (możności istotowej). W stworzonym akcie istnienia zalęgły się dziury
niebytu (jak dziury w serze).
Pierwszy Umysł posiadał
przedwiedzę opartą na idei prawdy, idei dobra oraz idei piękna. Dzięki temu
mógł znać przyszłe stworzenia w ich doskonałej realności. Ale odrzucił to
poznawcze światło, tak zrodził się fałsz jako nieprawda i coś pozornego. Umysł
pomyślał zafałszowaną prawdę jako coś ukrytego pod pozorem prawdy. Prawda jest
otwartością i jawnością. Fałsz stara się zakryć prawdę. Powstałe myślenie miało
na celu zakrycie lub zamaskowanie prawdy. Prawdę należy głośno wypowiedzieć
(głosić), a więc pochwalić. Myślenie nie chce chwalić prawdy realności, lecz
stara się ją ukryć stwarzając różne pozory. Myślenie ukrywa prawdę o Bogu i o człowieku.
Całą prawdę daje nam Słowo
Boże. Myślenie odrzuca taką prawdę. Ono miesza prawdę z fałszem stwarzając
jedynie pozory. Pozory prawdy mają nam przesłonić całą prawdę. Dlatego gdy nie
chcemy przyjąć słowa i jego prawdy, to zaczynamy myśleć i wyobrażamy sobie
prawdę na podstawie danych zmysłowych. Ale już poznanie zmysłowe stwarza pozory
kontaktu z rzeczywistością, gdyż informuje nas jedynie o cielesnych cechach, a
nie o samej istocie rzeczy. Bez kontaktu z prawdą istnienia niczego naprawdę
nie wiemy i możemy tylko cokolwiek przypuszczać. Myślenie na podstawie wrażeń i
wyobrażeń daje jedynie pozorną wiedzę pozbawioną realnej prawdy.
Do poznania rzeczywistości
konieczny jest kontakt z prawdą. Taki kontakt daje nam słowo. Słowo niesie ze
sobą prawdę istnienia. Słowo objawia nam najgłębszy sens rzeczywistości.
Ujawnia bowiem sens prawdy. I tylko takie słowo ma sens w kontaktach miedzy
ludźmi. Jedynie słowo prawdy wypowiedziane przez człowieka ujawnia nam
rzeczywistość, zwłaszcza osobową realność człowieka. Przekaz informacyjny o
ludzkiej cielesności raczej zaciemnia realność człowieka. Widzimy tylko to, co
drugorzędne i nieistotne, i bierzemy to, za całą prawdę.
Prawdziwy sens
człowieczeństwa możemy odkryć w jego osobie, czyli w podmiotowości istnienia.
To właśnie podmiotowość istnienia zawiera w sobie własności prawdy, dobra i
piękna. Dlatego poznając osobę człowieka poznajemy jego prawdę, zaś poznając
prawdę człowieka poznajemy jego osobę. Osobę ludzką poznajemy poprzez słowo.
Kochamy ją dzięki czynowi dobra (czyli miłości). A w przeżyciu piękna radujemy
się tą osobą. To dopiero jest realne doświadczenia człowieka jako osoby.
11 lutego 2014
16.Myślenie stwarza możliwości
Myślenie stwarza możliwości
i tylko tyle. Nie jest w stanie stworzyć niczego więcej. Myślący rozum (czyli
świadomość) tworzy przeróżne możliwości, ale nie jest w stanie stworzyć nic
realnego. Dlatego świadomość wpędza człowieka w nierealność. Nieustanna pogoń
za wymyślonymi możliwościami odbiera nam realność. Taki człowiek żyje w świecie
pomyślanych możliwości, to znaczy, że żyje jedynie w swojej świadomości,
ponieważ to nasza świadomość jest panią możliwości. Myślenie daje nam
możliwości działania, lecz nie daje realnego działania.
Dziś człowiek kocha przede
wszystkim swoje możliwości. Zachwyca się nimi bezpowrotnie. Chciałby schwytać
je wszystkie naraz, ale zostaje mu tylko ciągłe uganianie się za nimi. Nie
można złapać czegoś, czego nie ma. Dlatego goniąc możliwości pędzimy przed
siebie w nieznane. Człowieka zachwyca sam pęd. Dziś lubimy szybkie życie,
szybkie działanie (run away), szybkie żarcie (fast food), szybką śmierć. Świat
możliwości zawładnął naszym życiem. Nie wierzymy już w realność. Wolimy
wybierać nieskończone możliwości, bo to daje nam poczucie wolności. Ale czy
wolnością jest ta nieustanna pogoń za złudzeniami. Wolnością może być tylko
realne życie. Czy kogoś stać dziś na realność, na realność własnej osoby? Chyba
tylko tych, którzy odpadli w tym wyścigu iluzjonistów. Dopiero gdy wypadniesz z
pędzącego ekspresu historii i ekonomii, gdy spadniesz do przydrożnego rowu,
dopiero wtedy masz czas rozejrzeć się dokoła siebie za realnością, bo już
szalone możliwości odjechały w dal.
Człowiek dzisiaj wierzy, że
jeśli będzie myślał, to stworzy swój własny świat. Lecz dzięki temu tworzy
jedynie świat możliwości, który nie daje nam żadnej realności. W świecie
wymyślonych możliwości nie ma miejsca na ludzką realność. Tam nie ma miejsca na
realność ludzkiej osoby. Gdy przechodzisz do świata możliwości, wtedy
przestajesz być realną osobą. Przestajesz już być osoba, a stajesz się
wyłącznie tworem świadomości, takim ludzkim awatarem. Świadomość stanowi bowiem
sferę możliwości. Jest tylko możliwością poznawania, możliwością życia i
istnienia. Świadomość nie jest realnością a jedynie możliwością. Bardzo łatwo
przejść na drugą stronę lustra i stać się jakąś możliwością, ale jak później
wyrwać się z tego dziwnego świata. Ze świata świadomości nie ma przejścia do
realności. Tutaj trzeba się nawrócić na realność. Trzeba porzucić możliwość i
czekać. Czekać na to, aż dopadnie nas realność. Ale nie wiadomo, czy realność
do nas przyjdzie, dlatego musimy czekać na dar realności w postaci bożej łaski.
Musimy wiedzieć, że taki dar realności należy bezzwłocznie przyjąć. Nie można
tego przegapić, bo wówczas nigdy nie wyplączemy się z naszych możliwości.
Człowiek musi na powrót spotkać się (a może zderzyć) z realnością, lecz to nie
jest łatwe, ani przyjemne. Realność jest trudnym dobrem (bonum arduum). Realne
ludzkie życie nigdy nie było łatwe.
Myślenie otwiera przed nami
nieograniczone możliwości. Ale niestety są to tylko możliwości. A przecież
człowiek potrzebuje realności, a nie samych możliwości. Możliwości nigdy nie
zastąpią nam realności. One mogą służyć co najwyżej do weryfikacji realności,
ale same nie stanowią niczego realnego.
Dzisiaj możliwości myślenia
mają nam zastąpić moc realności. Ale to jest zamiana prawdy na fałszywe teorie.
Moc realności stanowi rzeczywistą wolność człowieka. Swobodne wybieranie czegoś
spośród możliwości stwarza jedynie pozory wolności. Jeżeli zamiast prawdy
wybierasz różne możliwości kłamstwa, to niestety tracisz wolność, a nie
zyskujesz ją. Wybór spośród możliwości nic nam nie daje. Wolność jest
rzeczywistą mocą działania. Jest źródłem ludzkiej aktywności. Możliwość
dowolnego działania nie stanowi jeszcze żadnej wolności. Jest to wyłącznie
nieograniczona potrzeba wybierania.
Realności nie dotyczy
wybieranie (wybór). Nie wybieramy sobie tego, co realne. Realność należy akceptować
i afirmować. A to oznacza, że realność można jedynie poznawać i miłować, gdyż
realność jest dla człowieka czymś najważniejszym. Dlatego kochamy realną osobę.
Gorzej, gdy kochamy swoje marzenia. Tak naprawdę człowiek jest osobową
realnością, a nie różnymi możliwościami własnego myślenia. Realny jesteś nie
dzięki myśleniu, ale wtedy, gdy nie myślisz. Jeśli zaczynasz myśleć, to
ulatujesz w intencjonalny świat możliwości. Intencjonalnie możesz być
wszystkim, skoro możesz pomyśleć o sobie wszystko, ale faktycznie jesteś tylko
myśleniem, czyli niczym. Myślenie nie bytuje realnie, ono jedynie przepływa i
rozpływa się w naszej świadomości – w tym potoku myśli.
10 lutego 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)
