27 kwietnia 2013

Czy kultura chroni dzisiaj ludzką godność?



Czy kultura chroni dzisiaj ludzką godność? Wydaje się, że nie. A nawet można podejrzewać, że współczesna kultura niszczy ludzką godność. Dlaczego tak się dzieje? Otóż kultura wyrosła na gruncie ludzkiego myślenia. Jednak nasze myślenie, które powstało z negacji realności, dąży do usunięcia realności z pola widzenia człowieka. Myślenie chce zniszczyć realność, żeby samo mogło zająć jej miejsce. Przecież ono głosi: cogito ergo sum. Myślenie zdaje sobie sprawę, że tym, co zagraża jego swobodnemu przepływowi, jest faktyczne poznanie realności. Ono wie, że nigdy nie stanie się czymś realnym, dlatego stara się zdezawuować prawdziwą realność wszelkimi sposobami i przybrać na koniec pozory realności.

Do tego najlepiej nadaje się kultura. Niesie ona ze sobą pierwiastek twórczy oparty właśnie na myśleniu. Twórczość wyrasta ze swobodnego myślenia. Pomyśleć możemy bowiem wszystko, a zwłaszcza to, czego nie ma. Myślenie tworzy więc swój wyimaginowany świat możliwości. Kultura jest właśnie takim światem możliwości. Przedstawia to, co jest możliwe do pomyślenia, ale nie jest w stanie wykreować czegoś realnego. Człowiekowi myślącemu wydaje się, że tworzy coś nowego, jednak stworzenie czegoś nowego nie oznacza, że to jest od razu realne. To jest wyłącznie tworzenie nowych możliwości. Mamy więc możliwość latania w powietrzu, mamy możliwość zanurzenia się na dno oceanu, mamy możliwość wspinania się na najwyższe szczyty. Mamy najróżniejsze możliwości. Taka jest ludzka kultura jako niezmierzony świat możliwości. Jednak w tej pogoni za możliwościami zapominamy, że człowiek nie składa się z samych możliwości. Z możliwości nie da się zbudować żadnej realności. Goniąc za możliwościami zapomnieliśmy o realności człowieka. Człowiek jest przecież realnym bytem, a nie tworem myślenia, i to, co go określa i wyznacza, jest prawdziwą realnością, a nie pomysłami naszego myślenia.

Realnością człowieka jest przede wszystkim jego osoba. Osoba stanowi podmiotowość istnienia. Nie ma w rzeczywistości niczego bardziej realnego niż akt istnienia (egzystencja). Akt istnienia zawarty w bycie stanowi przyczynę realności, czyli wyznacza i określa ludzką naturę. Nasza natura nie bierze się znikąd. Ona jakby praegzystuje w istnieniu i dzięki sprawczej mocy własności transcendentalnych istnienia objawia się na zewnątrz w postaci istoty bytu (subzystencji). Dlatego rozumna natura człowieka ma swój początek i źródło właśnie w akcie istnienia stworzonego przez Boga. Rozumna natura jest przyczynowana przez osobę, która jest podmiotowością i aktywnością istnienia osobowego.

Dlatego kultura powinna stać na straży naszej osoby i osobowej godności. To oznacza, że w działalności kulturowej powinniśmy uznawać i wyznawać (czyli głosić) realność człowieka. Kultura, która nie zna ludzkiej realności, stanie się jedynie zwykłym pozorantem. Niestety okazuje się, że dzisiejsza kultura tylko pozoruje zainteresowanie człowiekiem. Nie jest więc ani humanistyczna, ani personalistyczna. Nie potrafi już sięgnąć do źródeł realności, gdyż została zbudowana na fundamencie myślenia preferowanego w czasach nowożytnych. Kultura potrafi jedynie myśleć o człowieku, ale to prowadzi do tworzenia coraz to bardziej przerażających pomysłów.
Marks wymyślił, że człowiekiem, a raczej ludzką świadomością, rządzi sytuacja ekonomiczna pracy. Freud uznał, że tym, co rządzi ludzką świadomością jest seksualizm. Natomiast Nietzsche postawił na wolę mocy, czyli chęć panowania i władzy. Według niego człowiek powinien dążyć do władzy i panowania nad innymi, bo taka władza ma oznaczać wielkość człowieka. Współczesna kultura rozwinęła te propozycje, co spowodowało, że człowiek wpędził się w świat nierealnych i złudnych możliwości pozbywając się w znacznym stopniu własnej osobowej realności, a co za tym idzie pozbywając się również godności. Godność określa bowiem status samej realności. Naszą realność stanowią bowiem własności i moce dobra, prawdy i piękna. To one wyznaczają szczególną godność człowieka. Wszystko inne stanowi jedynie pozory realności. Nawet jeśli kultura przedstawia nam różne piękne, dobre i prawdziwe rzeczy, to i tak musimy sobie zdawać sprawę, że samo dobro, piękno i prawda są ukryte wewnątrz nas w naszej osobowej podmiotowości. Dlatego powinniśmy umieć odkrywać realne piękno, dobro i prawdę, a nie tylko ich pomniejszone przejawy.

W kulturze zapanował dzisiaj dziwny chaos, a przecież człowiek dążył zawsze do uporządkowania swojego świata. Człowiek chciał poznać cel swojego ziemskiego życia i wszelkie działania podporządkować temu celowi. Nieustannie pojawia się pytanie, dokąd zmierzamy? Kultura miała nam pomagać na tej drodze do celu. Gdy jednak porzuciliśmy poznanie realności, wtedy naszymi działaniami zawładnęły możliwości. Ale w świecie możliwości nie znajdziemy swojego celu, bo tam wszystko jest możliwe.

Czy można w kulturze przywrócić jakiś porządek, czyli hierarchię wartości? Czy już jesteśmy skazani jedynie na handel wartościami? Podobno wszystko można przehandlować, a już najłatwiej, jak się okazuje, jest przehandlować własną godność, zwłaszcza gdy tego nawet nie zauważamy. Człowiek powinien strzec swej godności za wszelką cenę, a więc także za cenę życia. Tego uczy nas historia Polski. Niestety chyba nie pamiętamy, że godność jest warta życia wiecznego. Przecież nikt już nie wierzy w życie wieczne. A jednak nasza osoba żyje w wieczności i żadne teorie naukowe tego nie zmienią. Jeżeli więc kupują naszą godność po zwykłej cenie, to znaczy, że tracimy tym samym życie wieczne. Godność jest wartością naszej osoby. Gdy stracimy godność, wtedy jest tak jakbyśmy stracili własną osobę. A negując osobę, tracimy własną realność. Czy można żyć na niby?

28 marca 2013

Koniec Słownika Personalistycznego na 2013

Kończymy nową wersję 
słownika personalistycznego



SŁOWNIK PERSONALISTYCZNY 
na 2013 rok.
by GIACINTO de BEMOWO

Na czym polega poszanowanie godności?



59. Na czym polega poszanowanie godności? Człowiek jest przede wszystkim osobą, ale człowiek jest zarazem osobą i naturą. Osoba stanowi podmiotowość istnienia. Natomiast natura stanowi podmiotowość istotową. Dlatego natura nie jest czymś równorzędnym osobie. Natura jest już efektem sprawczej mocy zawartej w akcie istnienia. Natura jest więc możnościowym przejawem egzystencjalnej realności.


Osobowa realność jest zawarta w akcie istnienia. Polega ona na aktywności własności osobowych. Są to własności transcendentalne prawdy, dobra i piękna. Te własności stanowią sprawcze moce, które przyczynują duchowe władze ludzkiej natury. Te własności wyznaczają zarazem szczególny status osobowej realności. Na nich bowiem opiera się godność osoby. Osoba jest godna w swojej prawdzie, dobru i pięknie. Dlatego osobie człowieka przypisujemy godność ze względu na szczególną rangę jej własności osobowych: prawdy, dobra i piękna. Inaczej mówiąc, osoba posiada godność, gdyż jest prawdziwa (i prawdomówna), dobra (i miłująca) oraz piękna (i życiodajna).


Godność nie dotyczy więc bezpośrednio ludzkiej natury, lecz określa jednoznacznie osobowy charakter bytu ludzkiego. Może być natomiast orzekana o naturze jedynie ze względu na przejawy osobowych działań, jakie się dokonują we władzach naturalnych. Stąd można przyjąć, że w duszy mamy tylko przejawy osobowej godności, a nie samą godność. Podobnie wygląda sprawa naszej cielesności, w której godne szacunku są tylko działania o charakterze osobowym. Trzeba więc przyjąć, że pełna godności jest sama osoba człowieka i to jej należy się szacunek i pochwała. Natomiast przejawy naturalne osobowej aktywności są godne szacunku i pochwały na tyle, na ile uczestniczą w osobowej godności. Jednak działania niegodne osoby nie mogą być pochwalane w jakimkolwiek zakresie.


Nie można przypisywać godności wszystkim dowolnym działaniom podejmowanym przez człowieka, nawet jeśli są to działania wolne i świadome (rozumne). Ponieważ ani wolność wyboru, ani świadomość działania nie gwarantują nam godnego postępowania. Działania władz duchowych nie mogą być uznane za godne tylko dlatego, że są rozumne i wolne jako spełniane przez władze rozumu i woli. Działania spełniające osobową godność muszą bowiem afirmować samo dobro osoby ludzkiej, a nie tylko realizować rozumność i wolność. Niestety wolność działania zbyt często stoi w sprzeczności z godnością osoby ludzkiej. Nasza duchowa rozumność powinna służyć osobie człowieka i tylko wtedy staje się godna szacunku, gdy jednak odwraca się od osoby i zaczyna działać wbrew niej, wtedy zupełnie pozbawia się godności.


Godność jako wyposażenie osobowego istnienia jest ontycznie nieutracalna, ale wymaga potwierdzenia w działaniu, inaczej nasze działania mogą się stać niegodnymi człowieka (jako osoby). Człowiek działający niegodnie potwierdza bowiem w działaniu brak przejawów godności, co prowadzi już bezpośrednio do negowania własnej godności. Jeśli nie chcemy potwierdzić w działaniu własnej godności, to dlaczego domagamy się dla niej poszanowania, skoro działamy wbrew niej. Nasze władze duchowe mogą działać w sposób godny (zgodnie z godnością osoby) albo mogą działać w sposób niegodny (wbrew godności osoby). Dlatego nasza ludzka natura nie może być wyznacznikiem godności. Ona ma za zadanie realizowanie godności zawartej w osobie człowieka.

Co może ze sobą począć człowiek?



60. Co może ze sobą począć człowiek? Człowiek może ze sobą zrobić wszystko, co zachce. Może się kompletnie zagubić albo może też odnaleźć realność swej osoby. Może budować własną realność albo uganiać się za różnymi możliwościami.


Albo człowiek stanie się prawdziwym podmiotem sprawczym, albo stanie się czystą możliwością świadomości, a wtedy już zjawią się różne demony. Człowiek potrafi wyhodować straszne demony. Można dziś spotkać rozliczne demony intelektu (tak Witkacy nazywał swojego przyjaciela Chwistka).


Dzisiaj człowiek ma w swoim ręku wszystkie atuty wiedzy o sobie samym. Może czerpać i korzystać z dorobku minionych pokoleń, ale musi chcieć walczyć o swoją realność. Przede wszystkim trzeba porzucić wszelkie myślenie o sobie i skupić się na tym, co realne. Niestety wszystko, co się dokoła dzieje, uczy nas i wzywa do zaspokojenia swoich możliwości, a nie do tworzenia własnej realności. Dlatego człowiek nadal nie rozumie, kim jest. Pragnie wolności, chce się wybić na niezależność i niepodległość, ale zna tylko świat możliwości. Człowiek nie zna realnej wolności, która jest egzystencjalną mocą. Upaja się swobodą działania, czyli praktycznie wyborem między dobrem i złem, tyle tylko, że dobro jest jedno (osobowe), a złych możliwości cała masa, stąd łatwiej jest wybrać coś złego niż dobrego. Żeby wybierać dobro trzeba posiadać w sobie realną moc, a do wyboru zła wystarczy sama możliwość wyboru, jaką stwarza czysta świadomość. Dlatego człowiek brnie dzisiaj po ruchomych piaskach możliwości, które pochłaniają go wraz z jego realnością osobową. Dlaczego tak łatwo zatracamy siebie? Odpowiedź, jaką znalazłem jest zastanawiająca: każdy człowiek, mając do wyboru krzywdzącą prawdę lub przyjemne kłamstwo, wybierze to drugie. Skoro wyobrażenie jest równie silne jak rzeczywistość, to co za różnica? (http://nt.interia.pl/technauka/news-porzuc-swoje-cialo-i-stan-sie-niesmiertelny,nId,944582) Skąd to określenie krzywdząca prawda? Czy już naprawdę nie wiemy, co może nas skrzywdzić? Człowiek chyba lubi żyć złudzeniami. Ale czy można się otrząsnąć z tego amoku? Pewnie, że można, lecz do tego potrzeba silnego wstrząsu egzystencjalnego, takiego, jaki przeżył Kierkegaard.

26 marca 2013

Nowy Słownik Personalistyczny

Przedstawiamy Państwu nową wersję 
słownika personalistycznego. 
w formie najważniejszych pytań


SŁOWNIK PERSONALISTYCZNY 
na 2013 rok.
by GIACINTO de BEMOWO