6 sierpnia 2023

Słownik personalistyczny na dziś (2023) /5

12 Wychowanie moralne zdobywamy w rodzinie, która stanowi wspólnotę osobową. Moralność stanowi bowiem nasze osobowe odniesienie do najbliższych oraz innych spotykanych przez nas ludzi. Moralność jest więc oparta na afirmacji i uznaniu ludzkiej osoby. Na tym polega zarówno miłość samego siebie, jak i miłość bliźniego. Moralność wyraża się przede wszystkim w osobowej miłości. Ale obejmuje również osobową wiarę i nadzieję. Osobowa wiara polega na uznaniu, że osoba jest doskonałością człowieka i zawsze pozwala mu na nawrócenie się do dobrego działania i postępowania. Natomiast nadzieja oznacza, że człowiek jest w stanie osiągnąć doskonałe życie i zbawienie, czyli wybawienie od codziennych słabości.

Wszystkie te odniesienia i zaangażowania realizujemy właśnie w rodzinie i życiu rodzinnym. Niestety powinniśmy mieć świadomość, że polityka zabija w człowieku wszystko to, co jest zdobyczą osobową, gdyż zmierza do całkowitego podporządkowania człowieka doraźnym ustaleniom władzy, czyli dowolnym pomysłom ideologicznym.

Słownik personalistyczny na dziś (2023) /6

13 Oprócz miłości pierwszoplanową rolę odgrywa osobowa wiara. Gogacz określa taką wiarę jako relację egzystencjalną. Jest to wskazanie na najgłębszy poziom relacji osobowych. Ja przyjmuję, że osobowa wiara przejawia się na poziomie duchowym w umyśle człowieka. Umysł pobudzony przez akt kontemplacji płynące z podmiotu osobowego zostaje skierowany do poznania prawdziwej realności. Aby takie poznanie nabierało dla człowieka sensu i znaczenia musi zostać potwierdzone przez akt uznania tej realności, czyli właśnie przez akt wiary. Umysłowa wiara oznacza bowiem uznanie i zaakceptowanie tego, co jest realne. Dlatego mówimy o wierze w Boga (realnego Stwórcę). 

Otóż osobowa wiara (credo) dotyczy poznania i uznania osobowej realności człowieka. Taka wiara jest nam potrzebna i konieczna dla właściwego rozumienia człowieka. Bez tej osobowej wiary nie będziemy traktowali człowieka jako osoby, a wówczas traci znaczenie nasze moralne podejście do człowieka, skoro człowiek staje się wyłącznie cząstką świata przyrodniczego.

Musimy sobie zdawać sprawę, że nie poznajemy wtedy i nie rozumiemy prawdziwej realności człowieka, co sprawia, że zaczynamy wymyślać o nim dowolne poglądy. Myślenie (cogito) nie jest bowiem poznaniem. Nasze myślenie o człowieku nie będzie ani poznaniem jego realności, ani rozumieniem, kim jest człowiek. Myślenie stwarza dowolne możliwości pojmowania człowieka, co stanowi domenę wszelkiej ideologii.

Słownik personalistyczny na dziś (2023) /7

14 Zrozumienie osobowej sytuacji człowieka dopełnia jeszcze nadzieja (przeżywanie nadziei). Przeżywanie nadziei otwiera przed nami przyszłość życia. Nadzieja nie zatrzymuje się bowiem na realności danej chwili , lecz sprawia, że spodziewamy się zawsze czegoś lepszego. Ludzkie życie jest realnością dynamiczną i ciągle się rozwija. Właśnie nadzieja pozwala nam zadbać o to nasze przyszłe życie, ponieważ popycha nas do przeżywania piękna życia. Nasze osobowe życie powinno się pięknie rozwijać. Rozwojem życia jest jego płodność. Właśnie w płodności objawia się piękno życia. 

15 Po tym, co omówiliśmy do tej pory, pojawia się pytanie, czym jest moralność człowieka i skąd się bierze? Otóż moralność stanowi afirmujące odniesienie (się) do osobowej realności, czyli osobowego charakteru, człowieka. To, że człowiek jest osobą, wyróżnia go z całego otaczającego go świata. Ten osobowy wymiar realności stanowi szczególną rangę ludzkiego bytu, czego nie spotykamy w ziemskim świecie. Ten osobowy charakter człowieka wskazuje, że należy mu się szczególna ocena i wyjątkowe podejście skierowane ku osobowemu rozwojowi człowieka.

16 Jak doskonale wiemy, jest to związane z wychowaniem człowieka. Jak więc przebiega osobowe wychowanie człowieka? Musimy sobie zdawać sprawę, że wychowanie, a wychowanie moralne w szczególności, nie polega na przekazywaniu jakiegoś zakresu informacji i wiedzy. Wychowanie nie jest kształceniem człowieka. Wychowanie jest trwałym procesem trwającym codziennie, procesem obcowania z dojrzałymi osobami. Będzie to wspólne przebywanie i wspólne działanie, czyli współdziałania w sprawach zwykłych i niezwykłych. Będzie to współobecność i otaczanie się mądrością i miłością, otaczanie się uczuciami radości i nadziei. Będzie to wreszcie umiejętne korzystanie z dorobku osobowościowego dojrzałych osób. Widzimy od razu, że tylko obcowanie we wspólnocie rodzinnej pozwala nam (jako dzieciom) przeżywać swoje życie w sposób osobowy. Polega to na stałej i stale potwierdzanej trosce i łączności osobowej, co wyraża się w pełnej i bezinteresownej akceptacji  i afirmacji osoby. Na tym właśnie polega moralność, która dotyczy naszego osobowego odniesienia do innych osób ludzkich. Wychowanie moralne dokonuje się zatem w rodzinie i tylko w rodzinie.

Słownik personalistyczny na dziś (2023) /8

17 Musimy więc odróżnić moralność od etyki, która jest ludzką wiedzą dotyczącą naszego działania (władz duszy, zasad i sposobów działania). Moralność nie jest również wiedzą prawniczą, chociaż znajdowała na ogół swój ekwiwalent i przekład właśnie w kodeksach prawnych. Prawo zawsze (od czasów rzymskich) trzymało się zasady sprawiedliwości (oddać każdemu to, co się mu należy). Natomiast moralność kieruje się troską i miłością, oddając kochanej osobie bezinteresowne dary (poświęcenie a nawet życie).

18 Dlatego moralne wychowanie może się dokonywać w osobowej wspólnocie, czyli przede wszystkim w kochającej rodzinie. Szkoła lub inne instytucje mogą nas nauczyć wiedzy etycznej albo sposobów postępowania objętych przepisami prawnymi, co jest oczywiście potrzebne dla sprawnego funkcjonowania w społeczeństwie, ale nie stanowi wychowania moralnego. 

19 Człowiek musi mieć świadomość, że jest osobą. Powinien zdawać sobie sprawę, co to dla niego oznacza i co to wyznacza dla jego działania. Człowiek nie może działać w zupełnie dowolny sposób. Jego działanie powinno być podporządkowane podmiotowym zasadom realności. Bo to realność i to realność egzystencjalna wyznacza i określa nasze działania istotowe (działania naturalne, czyli zgodne z naturą duchowo-cielesną). 

Skoro człowiek jest najpierw osobą, to powinien zadbać, żeby jego działania były osobowe. Tutaj chodzi przede wszystkim o nasze osobiste odniesienie do innych osób-ludzi i o nasze działania wobec nich. Jeżeli stracimy perspektywę życia i działania osobowego, to pozostaje nam perspektywa zmagania się z trudnościami życia codziennego i walka o przetrwanie. Taka perspektywa nie daje człowiekowi żadnej nadziei, czyniąc jego życie beznadziejnym, bo nie będzie sensu poświęcać się dla kogoś innego. Będziemy wtedy skazani na wykorzystywanie innych dla własnego interesu. Tak się dzieje w dzisiejszym świecie, skoro zupełnie zapomnieliśmy o osobowej podmiotowości człowieka, bo to nie służy finansowemu rozwojowi państwa i społeczeństwa. Dlatego rządzą nami interesy finansowe albo ideologiczne, a nie prawdziwa realność. Dziś handluje się możliwościami zysku a nie realną produkcją. Dopiero wojna może to zmienić.

31 maja 2023

Rozważania dotyczące duchowości człowieka /1

Nasza duchowość jest efektem stworzenia. Ale to nie oznacza, że jest bezpośrednim skutkiem działania Boga. Bóg stwarza bowiem ludzką egzystencję, czyli stwarza istnienie bytu wraz z jego zawartością. Stwarza więc sferę istnienia (ograniczony akt istnienia) wyposażoną w podmiot osoby oraz w podmiot życia. Stworzone istnienie wraz z tymi dwoma podmiotami posiada dalszą moc sprawczą otrzymaną od Boga. Ta egzystencjalna sprawczość pozwala na przyczynowanie całego porządku esencjalnego, czyli istoty bytu ludzkiego. Toteż podmiotowość osoby przyczynuje i sprawia, wyznacza i kształtuje wyposażenie duchowe (władze duszy). Natomiast podmiotowość życia egzystencjalnego sprawia, określa i kształtuje powstawanie organizmu żywego, czyli ludzkiej cielesności.

Nie ma innego sposobu wytłumaczenia całej realności człowieka, czyli realności istnienia i istoty. To, co zwykle określa się mianem natury człowieka, dotyczy jedynie realności istotowej (duszy i ciała). Ale to nie jest pełna realność człowieka, ponieważ istotowa realność (natura) ma charakter stawania się. Nie jest to więc realność trwała i niezmienna, dlatego musi posiadać przyczynę posiadającą charakter egzystencjalny (czyli trwałość istnienia). Już Tomasz z Akwinu twierdził, że byt człowieka musi posiadać trwały element urealniający ontyczną całość, co oznacza, że składa się z istnienia i istoty. Musimy wiedzieć, że realność ma niepodważalne wymogi i zasady przyczynowe. Już Grecy wiedzieli, że z niczego nic nie może powstać (ex nihilo nihil fit).

Dlatego też ludzka duchowość jest związana bezpośrednio z egzystencjalną podmiotowością osoby. Jest to podmiot wyposażony w moc sprawczą, która poprzez odpowiednie akty osobowe wpływa przyczynowo na działanie duchowości (działanie władz duszy). Jak to się dzieje? Otóż podmiot osobowy posiada trzy własności egzystencjalne, zwane także własnościami transcendentalnymi. Są to prawda, dobro i piękno. To właśnie moc i aktywność tych własności określa i kształtuje władze duchowe. Aktywność osobowej prawdy sprawia i kształtuje umysł. Aktywność osobowego dobra sprawia i określa władzę woli. Natomiast aktywność osobowego piękna sprawia i wyznacza duchową władzę uczuciowości. Z racji wpływu mocy i aktów własności osobowych nasza duchowość nabiera szczególnie ważnego charakteru, ponieważ pozwala człowiekowi działać w sposób osobowy a nie tylko naturalny, jak w przypadku bytów przyrodniczych (roślin i zwierząt).

Człowiek ze względu na podmiotowość osoby i przyczynowaną przez nią duchowość wykracza zupełnie poza świat przyrodniczy. Należy o tym pamiętać podczas rozważań wszelkich kwestii związanych z człowiekiem i jego działaniem, zwłaszcza społecznym. Nie wolno redukować realności człowieka do możliwości świata przyrodniczego. Nawet jeśli widzimy jego związek z rozwojem świata ożywionego (czyli związek z ewolucją), to nie należy wnioskować na tej podstawie, że człowiek stanowi w całości realność naturalną. Oznacza to jedynie, że w momencie stworzenia egzystencjalna realność człowieka (osoba i życie) została wcielona, czyli włączona, w odpowiednio rozwiniętą cielesność naturalną. Ale nawet ta naturalna cielesność jest sprawiana i kształtowana przez egzystencjalną podmiotowość życia (nadprzyrodzonego???).

Dopiero stały związek duchowości z aktywnością własności osobowych pozwala jej działać prawdziwie po ludzku, to znaczy w sposób osobowy. Działania osobowe z jednej strony dotyczą innych ludzi (osób ludzkich), a z drugiej strony dotyczą najpierw Osób Boskich, a dalej Osób Świętych Pańskich. Mówimy wtedy o działaniach moralnych (tzw. kultura duchowa) albo o działaniach religijnych (kult religijny). Jeżeli człowiek pragnie kultywować swoje powołanie wspólnotowe, to musi swoje działania wewnętrzne (duchowe) i zewnętrzne (cielesne) opierać na aktywności egzystencjalnej. Inaczej jego działalność będzie się ograniczała do zaspokojenia potrzeb życiowych i bytowych, czyli będzie miała postać utylitarną (dbałości o własny interes długofalowy oraz o pożytek bieżący).