15 maja 2012

SŁOWNIK PERSONALISTYCZNY

SŁOWNIK    PERSONALISTYCZNY




Nosce te ipsum

Moralność


Moralność. Moralność obejmuje osobowe działanie człowieka, które przejawia się na poziomie ludzkiej natury. Jeżeli naturalne władze człowieka działają w sposób moralny, jest to ewidentny znak aktywności osoby ludzkiej. Właśnie osoba jest podmiotem moralnym. To osoba ma podstawy i możliwości do moralnego działania. Natomiast ludzka natura działa w sposób zróżnicowany (różnorodny). To znaczy, że raz działa poprawnie, a innym razem nie. Dlatego tylko aktywność osoby może nadać ludzkiemu działaniu trwałość i pewność moralną, ponieważ działania osoby są oparte na realności własności transcendentalnych. Działania osobowe wyrastają bowiem z prawdy, dobra i piękna. Natomiast działanie rozumnej natury człowieka, czyli naturalne działanie władz duchowych – rozumu, woli i uczuć, oparte są na wyborze. Ludzki rozum może wybierać pomiędzy prawdą a fałszem. Tak samo wola może wybierać pomiędzy dobrem a złem, zaś uczucia mogą przeżywać piękno lub brzydotę. Naturalne działania człowieka nie są więc oparte na jednej zasadzie, ale obejmują możliwość wyboru pomiędzy przeciwieństwami. Trzeba więc uznać, że to osoba nadaje ludzkiemu działaniu moralny charakter. Aby człowiek mógł żyć właściwie, czyli moralnie, musi uruchomić swoją osobową podmiotowość i aktywność. Tego nie da się jednak dokonać bez pomocy Boga. Dlatego przed rozpoczęciem życia moralnego człowiek musi najpierw podjąć życie religijne. To stanowi początek i zasadę ludzkiej moralności. Nie będzie więc moralności bez udziału Bożej łaski, ponieważ to przyjęcie łaski uruchamia naszą osobę (osobową podmiotowość).

Moralność nie jest naturalnym działaniem człowieka. Postępowanie moralne jest działaniem osobowym. Osobowa aktywność wspiera, umacnia i doskonali działania naturalne. W teologii mówi się, że łaska doskonali naturę. Tak naprawdę łaska umacnia i doskonali bezpośrednio ludzką osobę, a ta z kolei doskonali naturę. Taki jest porządek moralnego działania. Bóg daje łaskę człowiekowi. Łaska uaktywnia ludzką osobę. Wtedy osoba zaczyna przemawiać przy pomocy mowy serca. Skutki aktywności mowy serca doskonalą poszczególne władze duchowe. Na koniec dopiero człowiek podejmuje moralne działanie. Moralność jest więc wyrazem osobowej postawy człowieka. Aby człowiek mógł podjąć działania moralne, musi rozwinąć własną osobę i osiągnąć odpowiednią postawę dzięki otwarciu się na Osobę Boską.

Moralne postępowanie nie jest skutkiem samodoskonalenia się człowieka dzięki wiedzy i cnocie. Oczywiście człowiek może doskonalić różne swoje zdolności i umiejętności, ale nie dotyczy to samych aktów moralnych. To nie człowiek doskonali się moralnie, to Bóg pomaga człowiekowi się doskonalić. Dlatego tak ważne jest dla moralności życie religijne. Nie ma moralności bez religijności. Właśnie wychowanie katolickie stawia religijność na pierwszym miejscu.

Dobro moralne

Dobro moralne. Dobro moralne musi mieć realny charakter. Musi być czymś realnym. To nie mogą być nasze poglądy i teorie etyczne. Dobro moralne nie może być wymyślonym czy tylko pomyślanym pojęciem, którym posługuje się wiedza etyczna (etyka). W teoriach etycznych poszukiwano dobra moralnego na gruncie natury ludzkiej. Arystoteles pojmował dobro moralne jako dobro rozumu. Ale było to sprowadzenie dobra moralnego do wiedzy jako sprawności poznania albo do cnoty jako sprawności działania. Oczywiście wiedza etyczna miała się odnosić do prawdy, zaś cnota etyczna do dobra. Arystoteles umieszczał prawdę w ludzkim rozumie, natomiast dobro w bytach. Człowiek miał przyjmować prawdę w poznaniu i dążyć do dobra zawartego w rzeczywistości. Człowiek doskonaliłby się osiągając różne dobra zewnętrzne. Ale byłoby to jedynie doskonalenie swoich zdolności i umiejętności.

Dlatego lepszym rozwiązaniem wydawała się etyka katolicka, która dobro moralne człowieka utożsamiła po prostu z Bogiem. W ten sposób Bóg stawał się celem i zasadą ludzkiego życia i postępowania. Jednak filozofia nowożytna zanegowała możliwość poznania Boga, a tym samym możliwość spotkania z Nim. Dla Kanta Bóg stał się ideą (czystym pojęciem rozumu), która miała uzasadniać i wypełniać teorię etyczną. W ten sposób znikło gdzieś realne dobro moralne. Nawet zastąpienie go moralną powinnością nic nie dało.

Otóż ludzka moralność, czyli działania moralne człowieka, nie mogą się obyć bez realnego dobra. Jeśli zabraknie bowiem realnego dobra, wówczas cała moralność człowieka traci sens. Wydaje się, że realne dobro przywróciła dopiero etyka personalistyczna. Personalizm katolicki odkrył bowiem na nowo osobową godność człowieka. Sięgnął w ten sposób do realności osoby jako podstawy moralności człowieka. Na tym tle wyróżnia się zwłaszcza personalizm polski reprezentowany przez Wojtyłę i Gogacza. Twierdzą oni, że osoba ludzka stanowi podmiotowość istnienia. To w tej podmiotowości istnienia zawarta jest osobowa godność człowieka. Osobowa godność nie stanowi więc jakiejś wartościującej oceny człowieka. Ta godność obejmuje realność i aktywność istnienia jako osobowej podmiotowości. Godność stanowią osobowe własności transcendentalne zawarte w akcie istnienia. Osobową godność człowieka, która jest realnym dobrem moralnym, tworzą więc powiązane ze sobą własności prawdy, dobra i piękna. Są to osobowe przejawy realności, jaką niesie ze sobą stworzony akt istnienia. Są to własności transcendentalne zawarte w każdym osobowym istnieniu.

Bóg jest czystym aktem istnienia. Bóg jest realnym bytem, a zarazem przyczyną sprawczą wszystkich bytów. Również Boski byt dysponuje Prawdą, Dobrem i Pięknem. Jednak w Bogu własności te przewyższają rangę i poziom własności w bycie ludzkim. Bóg jest bytem wspólnotowym. Zawiera w sobie Trójcę Osób Boskich. Dlatego godność Boga przewyższa wszelką godność ludzką. To znaczy zarazem, że Bóg jest źródłem godności człowieka, bo człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boże.

Akt moralny

Akt moralny. W etyce mówimy o aktach lub działaniach moralnych. Akt moralny oznacza pojedyncze działanie moralne. Człowiek dokonuje wielu różnych aktów i działań moralnych. Mogą to być działania rozumu, woli lub uczuć. Ale zawsze te działania przypisujemy człowiekowi. Mówimy, że to człowiek działa moralnie, gdyż wszystkie te działania mają swe źródło w podmiotowości osoby ludzkiej. Działania moralne są aktami osoby i dlatego są działaniami osobowymi, a nie tylko naturalnymi (czyli działaniami natury). Osoba działa poprzez naturę i właśnie takim działaniem jest moralność.

Aktami moralnymi człowieka są – słowo prawdy, czyn dobra i przeżycie piękna. To znaczy, że nie wszystkie działania rozumu, woli i uczuć są moralne, właściwie pozytywnie moralne. Ludzki rozum i wola, a także uczucia, mogą podejmować działania niemoralne. Rozum może się posługiwać fałszywym słowem, czyli po prostu kłamać i oszukiwać. Wola zaś może podejmować czyny, które kierują się wyłącznie korzyścią (interesem) działającej osoby. O takich czynach nie możemy powiedzieć, że są czynami dobra, czyli czynami bezinteresownymi. Moralne czyny dobra są zawsze bezinteresowne. Takim najważniejszym czynem moralnym jest bezinteresowna miłość do drugiego człowieka lub do Boga. Nawet nasze uczucia, gdy nie doświadczają piękna, zaczynają się podniecać doznaniami przyjemności proponowanymi przez zmysły. Doznania przyjemności uzależniają nasze uczucia od siebie. Wówczas nasza uczuciowość podlega uzależnieniu od doznawanych przyjemności. Jeżeli takie uzależnienie jest bardzo silne, wtedy wpływa na stwierdzenia rozumu i decyzje woli. Dlatego dla moralności człowieka znaczenie ma również właściwe przeżywanie uczuć. Uczucia muszą się kierować przeżyciem osobowego piękna. To osobowe piękno człowieka przejawia się w najbardziej dostępny sposób jako piękno życia. Życie jest cielesnym obrazem piękna i to ono pobudza uczuciowość do przeżycia radości i nadziei.