8 marca 2026

Rozważania Wielkopostne o Kościele

Zachętą do tych rozważań o Kościele stała się wypowiedź kard. Saraha. Kardynał stwierdził, że Kościół nie jest instytucją ogólnoświatową. Kościół nie jest instytucją i nie może być traktowany jako instytucja, ani nie może działać jako instytucja według zasad wydajności, reprezentatywności, inkluzywności czy wyników instytucjonalnych. Przypomina, że Kościół nie istnieje po to, aby odzwierciedlać świat, ale aby go zbawić. Kościół jawi się jako znak sprzeciwu dla świata.

Należy więc się zastanowić, czym naprawdę jest Kościół i co przynosi człowiekowi. Trzeba zacząć od stwierdzenia, że Kościół jest wspólnotą osobową. Ale od razu musimy zaznaczyć, że jest to wyjątkowa wspólnota osobowa. Jest to wspólnota, która skupia ludzkie osoby wokół Osoby Boskiej, czyli Osoby Chrystusa Syna Bożego. Wspólnota Kościoła otrzymała i posiada szczególną moc zbawczą, którą nadał jej sam Chrystus. Dlatego Kardynał Sarah mówi: Potrzebujemy Kościoła jako sakramentu zbawienia. Kościół pełni więc szczególną rolę zbawczą, czyli ratuje człowieka przed wszelkimi odstępstwami od zdobywania życia wiecznego.

Teologia jako wiedza oparta na biblijnym objawieniu poucza nas, że człowiek został stworzony przez Boga i powołany do życia wiecznego. Co to dla nas oznacza? Otóż człowiek został stworzony jako osoba i to osoba obdarzona życiem wiecznym. Właśnie jako osoba człowiek jest powołany do życia wiecznego (czyli życia nadprzyrodzonego). Ale człowiek już na początku zatracił swój sens osobowy i pozbawił się nieśmiertelności. Dlatego przyszło mu żyć w trudzie i znoju, w walce o przetrwanie w świecie przyrody, czy wreszcie również w walce o przetrwanie w świecie społecznym i politycznym. Okazało się, że ludzkie życie jest dramatyczne i tragiczne. Ale Bóg postanowił zainterweniować w ludzkie sprawy. Posłał na ziemię swojego Syna, który żył wśród ludzi i po ludzku jako Jezus Chrystus. Dzięki temu poznał on tragiczny los człowieka. Poznał panujące w ludzkim świecie zło. Trzeba wiedzieć, że Chrystus miał w sobie wszechmoc życia wiecznego, gdyż był dawcą tego życia w momencie stworzenia człowieka.

Przez swoją śmierć Chrystus pokonał zło spływające na człowieka, ponieważ jako Bóg-człowiek nie podlegał prawom ludzkiej natury. Umarł jako człowiek, ale od razu zmartwychwstał jako Bóg. Ukazał więc ludziom ich powołanie do życia wiecznego i zbawczą moc Boga. W ten sposób Chrystus otworzył przed ludźmi źródło łaski Bożej. Przekazał powołanej wspólnocie apostolskiej realną moc zbawczą (odpuszczenie grzechów oraz przywrócenie życia osobowego jako życia wiecznego). Co więcej, umocnił wspólnotę apostolską już jako wspólnotę Kościoła swoją obecnością w sakramencie eucharystii. Odtąd świat ludzi uzyskał wybawienie od swojego tragicznego losu dzięki łasce Bożej, którą dysponuje Kościół.

Kościół musi jasno nauczać zarówno o tragicznej sytuacji człowieka pozostawionego samemu sobie, jak też o osobowym powołaniu człowieka do życia wiecznego. Trzeba dzisiaj rozwinąć rozumienie i mówienie o człowieku jako osobie stworzonej przez Boga (oczywiście Boga Osobowego w Trójcy Jedynego). Trzeba przywrócić sens życia wspólnotowego, przede wszystkim w Kościele, ale także w rodzinie. Trzeba pokazać i wykazać ludziom, że prawdziwy sens ich życia wyraża się w uczestnictwie wspólnotowym. Bo tylko życie wspólnotowe aktywizuje naszą osobę i rozwija naszą osobowość moralną i religijną. Wychowanie moralne uzyskujemy w rodzinie, zaś wychowanie religijne zdobywamy w Kościele (we wspólnocie parafialnej).  

Kościół musi zrezygnować z modnych dziś analiz i narracji psychologicznych, które rozważają jedynie świadomość człowieka a nie jego osobową i osobowościową realność. Kościół musi walczyć o poznanie tego, co realne, bo to jest najprostsza droga do wiary w Boga. Wiara religijna jest uznaniem realności Boga, czyli tego, że Bóg istnieje (w Trójcy Osób) oraz że działa jako Trójca Osób. Kościół powinien głosić jasno i wyraźnie tezę, że Bóg (w Trójcy) stwarza człowieka jako osobę (jako osobę mężczyzny albo osobę kobiety, co jest związane z powołaniem człowieka). A to już pokazuje nam, że ludzie zostali powołani do życia wspólnotowego, czyli rodzinnego (o czym jest mowa już na początku Biblii). Musimy sobie zdawać sprawę, że wspólnota rodzinna stanowi pierwsze i zasadnicze środowisko człowieka. Rodzina przygotowuje dzieci do życia osobowego, a w dalszym rozwoju przygotowuje te dzieci do uczestnictwa we wspólnocie Kościoła. Jest to najlepszy rozwój naszego człowieczeństwa (ale realnego człowieczeństwa osobowego a nie szalonych pomysłów ideologicznych). 

Kościół utrzymuje wspólnotową łączność z Bogiem (w Osobie Chrystusa) dzięki sprawowaniu odpowiednich liturgii (oczywiście chodzi przede wszystkim o liturgię Mszy Świętej, ale ważne znaczenie mają także inne formy liturgiczne i modlitewne odprawiane na co dzień i od święta). Różne poszczególne modlitwy liturgiczne łączą wiernych z osobami Świętych Pańskich, co ma ogromne znaczenie dla życia wspólnot rodzinnych czy poszczególnych wiernych Kościoła. Musimy pamiętać, że nasze ludzkie życie osobowe przybiera albo postać moralną, albo postać religijną. A to dla człowieka jest sprawą najważniejszą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz